04:49 27 Listopad 2020
Świat
Krótki link
121180
Subskrybuj nas na

Dziesiątki cywilów padły ofiarami bombardowania międzynarodowej koalicji w rejonie irackiego Mosulu. Pod ostrzałem znalazła się m.in. szkoła dla dziewcząt, informuje rosyjski Sztabu Generalny. Waszyngton już zwrócił się do Moskwy o pomoc w ustaleniu szczegółów incydentów.

Operacja wyzwolenia Mosulu na północy Iraku z rąk terrorystów PI, którzy zdobyli miasto w 2014 roku, trwa od 17 października. Biorą w niej udział iraccy wojskowi, miejscowe oddziały ochotnicze, kurdyjskie formacje — Peszmergowie, a także siły powietrzne koalicji kierowanej przez Stany Zjednoczone.

Kierownik Głównego Kierownictwa Operacyjnego Sztabu Generalnego Rosji Siergiej Rudskoj powiedział, że w ciągu ostatnich trzech dni na skutek działań koalicji zginęło ponad 60 cywilów, a około dwustu zostało rannych.

Według rosyjskiego Ministerstwa Obrony 21 października amerykański samolot dokonał ataku na szkołę dla dziewcząt na południu Mosulu. Następnego dnia piloci zbombardowali obszary mieszkalne miejscowości Karakosh i Hazna na wschód od Mosulu.

23 października Amerykanie zrzucili bomby na Karakharab i Ash-Shura, niszcząc kilka instytucji społecznych.

Po rozpoczęciu ofensywy koalicji w Mosulu rosyjski Sztab Generalny poinformował, że monitoruje rozwój sytuacji w rejonie tego północnoirackiego miasta przez całą dobę, w tym także przy pomocy satelitów i dronów.

Przedstawiciel koalicji przyznał, że nie wyklucza się ofiar wśród cywilów, zauważając, że „południowy Mosul to bardzo duży rejon". Według niego kierownictwo operacji wyzwolenia miasta „poważnie traktuje” te dane.

„Jednak potrzebowalibyśmy bardziej szczegółowych informacji, aby określić, czy samoloty koalicji były zaangażowane w ten rzekomy incydent. Jeżeli władze rosyjskie mają więcej informacji na ten temat, wzywamy je do podzielenia się nimi z nami, aby umożliwić przeprowadzenie dochodzenia” — zaznaczył przedstawiciel koalicji.

Wojskowy dodał, że siły międzynarodowe, które uczestniczą w ofensywie, starają się zminimalizować ryzyko pojawienia się ofiar cywilnych.

Jednocześnie przedstawiciel Departamentu Stanu USA oświadczył, że koalicja nie dokonuje nalotów na obiekty cywilne w rejonie Mosulu. Po konkretne dane dotyczące nalotów dyplomata polecił zwrócić się do Pentagonu.

Tymczasem Siergiej Rudskoj opowiedział również, że bojownicy ugrupowania „Państwo Islamskie” (PI zakazane w Rosji) uciekają z Iraku do Syrii. Według danych Sztabu Generalnego do miasta Deir ez-Zor już przybyło około trzystu ekstremistów.

Rosyjscy wojskowi monitorują sytuację na granicy Syrii i Iraku. Sztab Generalny podkreślił, że na razie nie odnotował „znaczących sukcesów” operacji wyzwolenia Mosulu.

Pierwszy zastępca szefa Komitetu Obrony Rady Federacji Franz Klincewicz jest przekonany, że celem działalności koalicji w Mosulu jest nie zniszczenie terrorystów, lecz ich przegrupowanie do Syrii, aby wzmocnić pozycję przeciwników prezydenta Baszara al-Asada.

„Informacje z Iraku nasuwają wiele pytań do USA: w nalotach kierowanej przez nich koalicji giną nie terroryści, lecz cywile” — powiedział senator dziennikarzom.

Zobacz również:

Strefy zakazane dla lotów w Syrii to ukłon w stronę terrorystów
Pentagon: koalicja przygotowuje się do operacji w ar-Rakce
Siły Powietrzno-Kosmiczne Rosji w stanie gotowości na granicy Syrii i Iraku
Tagi:
terroryzm, naloty, Daesh (Państwo Islamskie), Dajr az-Zaur, Mosul, Irak, Syria, USA, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz