08:01 25 Wrzesień 2017
Warszawa+ 12°C
Moskwa+ 3°C
Na żywo
    Ziemia

    Galileo pod znakiem zapytania. Roskosmos może zahamować rozwój programu

    © Fotolia/ V.P.
    Świat
    Krótki link
    111498760

    Odmawiając dostarczenia rakiet nośnych Sojuz-ST francuskiej firmie Arianespace, Roskosmos ryzykuje, że poważnie utrudni wdrożenie programu europejskiego systemu nawigacyjnego Galileo – powiedział RIA Novosti członek Rosyjskiej Akademii Kosmonautyki im. K. E. Ciołkowskiego Andriej Ioanin.

    Ziemia sfotografowana przez kosmonautę Jurija Malenczenko
    © Zdjęcie: Roscosmos/Yuri Malenchenko
    Rzecznik Roskosmosu poinformował francuskie media, że Arianespace nie dostanie rakiet, dopóki rosyjska korporacja państwowa nie otrzyma zamrożonych w związku ze sprawą Jukosu środków.

    W 2014 roku 300 milionów euro, które spółka Arianespacе powinna zapłacić Roskosmosowi, zostały zamrożone decyzją Trybunału w Hadze, zobowiązującego Rosję do wypłacenia byłym akcjonariuszom Jukosu 50 miliardów dolarów. Wiosną tego roku francuski sąd zniósł areszt, ale już na jesieni sąd apelacyjny w Paryżu odroczył zniesienie ograniczeń. Kolejna rozprawa w tej sprawie odbędzie się na wiosnę 2017 roku.

    — Dotyczy to startów z kosmodromu Kourou, dokąd Rosja dostarcza rakiety Sojuz-ST. Główną firmą, która promuje Sojuzy-ST jest francuska spółka Arianespace. Ze względu na sprawę Jukosu rachunki bankowe Roskosmosu są stale blokowane. Aktualnie zostały znowu zamrożone. Kwota jest kolosalna i wystarczy mniej więcej na pięć startów Sojuzów – powiedział Ionin.

    Ekspert podkreślił, że przeszkody we współpracy między Arianespace a Roskosmosem mogą uniemożliwić realizację projektu  Galileo, którego głównym nośnikiem jest Sojuz-ST.

    — Oczywiście istnieje możliwość wyniesienia ich (na orbitę) przy pomocy rakiety Arian, ale jest to wykonalne w ciągu kilku lat. Rozwiązanie tego problemu leży w gestii wymiaru sprawiedliwości. Mamy kontrahenta we Francji, więc niech się tym zajmie – powiedział rozmówca agencji.

    Całkowity koszt projektu nawigacyjnego Galileo wynosi około siedmiu miliardów euro. Jeden satelita kosztuje mniej więcej 40 milionów euro. Start rosyjskiego Sojuza-ST z kosmodromu Kourou w Gwinei Francuskiej to wydatek rzędu 65-70 milionów euro.

    Oczekuje się, że do 2020 roku na orbicie znajdzie się 30 satelitów Galileo. Twórcy projektu twierdzą, że ich system będzie bardziej precyzyjny niż GPS. Uniezależni też Europejczyków od amerykańskiego GPS, rosyjskiego GLONASS i w przyszłości od chińskiego Compass.

    Rakietę nośną Sojuz-ST wykorzystuje się w startach komercyjnych aparatów kosmicznych w warunkach wysokiej wilgotności z kosmodromu Kourou w Gwinei Francuskiej.

    Zobacz również:

    Były pracownik NSA ukradł dane o nielegalnych wywiadowcach
    Ławrow: Zachód jedynie słownie walczy z terroryzmem, a terrorystów trzeba wykończyć
    Rosyjskie okręty płyną do Syrii. To prowokacja!
    Tagi:
    Galileo, Roskosmos, Francja, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz