Świat
Krótki link
4682
Subskrybuj nas na

Szef brytyjskiej Służby Bezpieczeństwa (MI5) Andrew Parker, który twierdzi, że Rosja agresywnie realizuje swoją politykę zagraniczną, m.in. za pośrednictwem ataków cybernetycznych, wpadł w pułapkę własnej propagandy – wynika z oświadczenia ambasady Rosji w Londynie.

— Żal widzieć profesjonalistę, który wpadł w pułapkę zastawioną przez własną propagandę pokoju – czytamy w komentarzu rosyjskiej misji dyplomatycznej w Twitterze.

Ankieta

Czy Zachód faktycznie widzi w Rosji zagrożenie?
  • Tak, Bruksela i Waszyngton boją się Moskwy
    12.6% (207)
  • Nie, Zachód chce w ten sposób wywrzeć nacisk na Rosję i coś na tym zyskać
    19.5% (321)
  • Nie, USA i UE obrały taką taktykę, żeby mieć pretekst do inwestowania w zbrojenia
    65.8% (1087)
  • Nie wiem
    2.1% (34)
Głosowało: 6
Szef MI5 w wywiadzie dla „The Guardian” podkreślił, że Rosja rzekomo coraz bardziej zagraża bezpieczeństwu Wielkiej Brytanii i „wykorzystuje wiele organów państwowych”, by bronić interesów wynikających z polityki zagranicznej „w coraz bardziej agresywny sposób, m.in. przy pomocy propagandy, szpiegostwa, dywersji i ataków cybernetycznych, działając na terytorium całej Europy”.

Rzecznik rosyjskiego prezydenta Dmitrij Pieskow, komentując wypowiedź Parkera, powiedział, że te zarzuty są bezpodstawne i nieuzasadnione. Według niego dopóki „ktoś nie przedstawi jakichś dowodów”, wszelkie oskarżenia, czy to szefa MI5, wiceprezydenta USA czy innego urzędnika, „będą uważana za bezpodstawne i nieuzasadnione”. Dodał, że Moskwa „nie może brać tych gołosłownych zarzutów pod uwagę”.

Tagi:
Andrew Parker, Wielka Brytania, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz