02:00 16 Listopad 2019
Kandydatka na prezydenta USA Partii Demokratycznej Hillary Clinton

Przyjaciel Assange'a zdradził, kto stoi za wyciekiem korespondencji Demokratów

© Sputnik . Nikita Szohow
Świat
Krótki link
8870
Subskrybuj nas na

Za wyciekiem korespondencji Johna Podesty, szefa kampanii prezydenckiej kandydatki na urząd prezydenta USA Hillary Clinton, i danych Partii Demokratycznej USA stoi źródło w otoczeniu Waszyngtonu. Rosja nie ma z tym żadnego związku.

Donald Trump
© AFP 2019 / Mary Schwalm
Taką informację przekazał w wywiadzie dla agencji Sputnik były ambasador Wielkiej Brytanii w Uzbekistanie, członek Szkockiej Partii Narodowej i bliski przyjaciel założyciela WikiLeaks Juliana Assange'a Craig Murray.

„Źródło tego wycieku nie ma żadnego związku z Rosją. Parę miesięcy temu poznałem osobę, która jest za niego odpowiedzialna, kiedy byłem w Waszyngtonie i zasiadałem w jury Nagrody im. Sama Adamsa wręczanej wywiadowcom" — oświadczył Murray.

Założyciel Wikileaks Julian Assange
© AP Photo / Kirsty Wigglesworth
„Źródłem tego wycieku jest osoba znajdująca się w oficjalnym otoczeniu Waszyngtonu. Jeśli chcecie wiedzieć, kto nim jest, to podpowiem, że trzeba szukać tam, a nie w Rosji" — dodał Murray.

Na początku października, podczas telekonferencji, Assange obiecał, że opublikuje do końca roku „znaczące dane" dotyczące władz rządowych trzech krajów i wyborów w USA. We wtorek opublikowano 25 część korespondencji Podesty noszącej poufny charakter.

Latem tego roku media poinformowały o włamaniu do systemów Partii Demokratycznej USA. Szef komitetu narodowego partii Deborah Wasserman Schultz podała się do dymisji po tym, jak WikiLeaks opublikowała skandaliczne szczegóły korespondencji władz partyjnych. Mówiono, że dane miał przekazać haker występujący pod pseudonimem Guccifer 2.0. Hakerzy włamali się do systemów innych organizacji Partii Demokratycznej odpowiedzialnych za wybory różnych szczebli. Była informacja o włamaniu do bazy danych osobowych wyborców z trzech stanów, a także o możliwej kradzieży danych osobowych pierwszej damy USA Michelle Obamy.

Przedstawiciele Partii Demokratycznej i Clinton pomawiali Rosję o udział w tych atakach, jednak amerykańskie władze nie przedstawiły na to żadnych dowodów. Rosyjski prezydent Władimir Putin oświadczył, że opublikowane dane nie przynoszą Rosji żadnych korzyści oraz że stwarzanie histerii ma na celu odwrócenie uwagi od ich treści.

Zobacz również:

Amerykańskiej afery ciąg dalszy...
Assange offline
WikiLeaks: Demokraci szykowali nieprzyzwoite etaty w firmach Trumpa
Tagi:
wyciek, Partia Demokratyczna, John Podesta, Julian Assange, Hillary Clinton, Stany Zjednoczone, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz