12:35 30 Październik 2020
Świat
Krótki link
224107
Subskrybuj nas na

Wojskowi hakerzy Stanów Zjednoczonych weszli do sieci elektronicznej i telekomunikacyjnej Rosji, a także wdarli się do zespołowego systemu Kremla, czyniąc go lekką zdobyczą dla ataków tajnej amerykańskiej broni cybernetycznej, jeśli USA zdecydują się na jej użycie.

O tym poinformował wysokiej rangi przedstawiciel wywiadu, wynika to również z supertajnych dokumentów, badanych przez NBC News — głosi materiał telewizji. NBC News twierdzi, powołując się na “ oficjalnych urzędników”, że „cyberbroń będzie użyta tylko w tym mało prawdopodobnym przypadku, jeśli na USA zostanie dokonany atak”. 

„Urzędnicy państwowi Stanów Zjednoczonych kontynuują wyrażać zaniepokojenie tym, że Rosja wykorzystuje swoje możliwości cybernetyczne, aby próbować naruszyć proces wyborów prezydenckich w przyszłym tygodniu. Osoby na oficjalnych stanowiskach w wywiadzie Stanów Zjednoczonych nie oczekują, aby Rosja zaatakowała krytycznie ważną infrastrukturę, co zdaniem wielu jest działaniem bojowym, ale oczekują tzw. cyberoszustwa, włącznie z publikacją fałszywych dokumentów i rozprzestrzenieniem fałszywych profili na portalach społecznościowych, skierowanych na rozpowszechnienie dezinformacji” – informuje kanał. 

Według jego danych, władze Stanów Zjednoczonych zbierają zasoby, aby odpowiedzieć na „rosyjskie zagrożenie”.

RIA Nowosti nie udało się otrzymać oficjalnego komentarza Białego Domu, Departamentu Stanu, Pentagonu ani innych amerykańskich urzędów odnośnie danego reportażu. 

Temat „rosyjskiego zagrożenia” stale pojawia się w amerykańskich mediach przed wyborami. W piątek na ten temat zostało opublikowanych kilka materiałów, najszerszy z nich jest autorstwa Kurta Eichenwalda, redaktora „Newsweeka” i autora szeregu bestsellerów.  Eichenwald, którego krytykowano w zachodnich mediach za teorię spiskową, jakoby Trump otrzymywał rozkazy z Moskwy przez agencję Sputnik, powtórzył i rozwinął swoją teorię. Co więcej, Eichenwald odkrył kolejny spisek: według niego, w USA i innych państwach żyją „tysiące” agentów Moskwy. Jednocześnie dziennikarz znajduje tych agentów w środowisku emerytowanych Rosjan, którzy wyjeżdżają z wnukami za granicę. 

„Służby wywiadowcze w Europie i USA określiły, że pieniądze, które ci emigranci otrzymują za swoją pracę są zamaskowane pod wypłatami rosyjskiego systemu emerytalnego” – powiedział Eichenwald. 

Bez względu na szereg absurdalnych oświadczeń, wielki artykuł Eichenwalda o „rosyjskim zagrożeniu” został zareklamowany w prime-time telewizji NBC i CNN. 

Wiele amerykańskich mediów w ostatnich dniach mówi o tym, że nie widzą zagrożenia na wielką skalę przed wyborami prezydenckimi ze strony Rosji. Ten sam kanał NBC informuje w swoim reportażu, że groźna broń cybernetyczna to tylko ostrzeżenie, oraz że amerykańscy urzędnicy „mają nadzieję, że ona nigdy się nie przyda”. W innych reportażach na ten temat precyzuje się, że wrogie działania w sferze cybernetycznej nie są w żaden sposób regulowane, a eskalację łatwo osiągnąć, ale trudno jej zapobiec. Właśnie z tego powodu Biały Dom zwykle wstrzemięźliwie komentuje możliwość „zemsty na rosyjskich hakerach”, oświadczając, że USA mają swoje możliwości cybernetyczne, ale jakie – to tajemnica. 

Zobacz również:

Tostery kontra lodówki. The Times wyśmiewa rosyjskie ataki hakerskie
FBI: Oskarżanie Rosji o ataki hakerskie to część kampanii wyborczej
Wired: jak USA zareagują na „rosyjskie" ataki hakerskie
Tagi:
atak hakerski, NBC News, Kurt Eichenwald, USA, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz