06:19 29 Marzec 2020
Świat
Krótki link
8750
Subskrybuj nas na

Oskarżenia organizacji pozarządowej Human Rights Watch pod adresem Rosji dotyczące rzekomego udziału w bombardowaniu szkoły w syryjskiej prowincji Idlib z 26 października to kolejne oszczerstwo; wszystkie dowody, odpierające podobne oświadczenia, zostały niezwłocznie przedstawione– powiedział rzecznik Ministerstwa Obrony FR gen. Igor Konaszenkow.

— Publikacja przez Human Rights Watch po ponad tygodniu kolejnych oskarżeń o „zbrodnie wojenne”, w której w charakterze nowych „dowodu” pojawia się pewien „wywiad” telefoniczny z siedmioma poszkodowanymi, nie wytrzymuje krytyki i jest kolejnym kłamstwem informacyjnym – podkreślił Konaszenkow.

Przedstawiciel rosyjskiego resortu obrony przypomniał, że ministerstwo 27 października opublikowało wyczerpujące materiały fotograficzne z dronów, które dowodzą, że kompleks budynków szkoły nie został zbombardowany. Ponadto dotychczas nie przedstawiono jakiegokolwiek, nawet pośredniego, świadectwa obecności dzieci nie tylko w tych budynkach, ale i  w samym Al-Hasie.

— Chciałbym również przypomnieć tzw. „obrońcom praw człowieka” z Human Rights Watch, że prowincja Idlib, m.in. Al-Has, już od kilku lat jest kontrolowana przez terrorystów z an-Nusty. Dlatego tylko kłamcy lub szaleńcy mogą twierdzić, że na terytorium kontrolowanym przez syryjską odnogę Al-Kaidy, w warunkach działań zbrojnych funkcjonują świeckie szkoły, otwarte jeszcze za rządów Baszara al-Asada – dodał Konaszenkow.

Rosyjska fregata „Admirał Grigorowicz”
© Sputnik . Vasiliy Batanov
Rosyjskie Ministerstwo Obrony 27 października zaprzeczyło informacjom UNICEF o nalocie na szkołę. Konaszenkow powiedział wówczas, że szczegółowe zdjęcia lotnicze miejscowości Al-Has w prowincji Idlib pokazują, że „dach szkoły nie został uszkodzony i na przylegającym do niej obszarze nie ma lejów od bomb”. Według jego słów, opublikowany w wielu zagranicznych mediach materiał wideo rzekomego nalotu na szkołę został zmontowany z ponad dziesięciu fragmentów. Podkreślił, że 26 października rosyjskie samoloty nie latały w tym rejonie.

Zachód wielokrotnie oskarżał Rosję i syryjskie władze o ataki na obiekty cywilne i tzw. umiarkowanej opozycji. Nie przedstawiono jednak żadnych dowodów.

Moskwa twierdzi, że są to gołosłowne oświadczenia, dodając, że Rosja atakuje jedynie obiekty terrorystów po dokładnym sprawdzeniu celów i na podstawie wiarygodnych danych wywiadowczych. Oskarżenia pod adresem rosyjskich Sił Powietrzno-Kosmicznych nigdy nie znalazły potwierdzania.

Zobacz również:

Saakaszwili podaje się do dymisji
„Wtedy zawsze leje się krew". No właśnie
Lider ISIS uciekł z Mosulu
Tagi:
Human Rights Watch, Igor Konaszenkow, Syria, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz