11:23 24 Wrzesień 2020
Świat
Krótki link
3317
Subskrybuj nas na

Klimatolodzy doszli do wniosku, że bardzo ciepłe zimy i niezwykle gorące lato będą czymś normalnym do 2025 roku, jeśli nie ograniczy się emisji gazów cieplarnianych, lub do 2040 roku – jeśli zostaną zrealizowane wszystkie zobowiązania klimatyczne – pisze „Bulletin of the American Meteorological Society”.

— Taki scenariusz oznacza, że rekordowo gorące lato w 2013 roku w Australii, kiedy termometry pokazywały +50 st. Celsjusza, a pożary trawiły busz w górach w październiku i konsekwencje dla zdrowia ludzkiego były niezwykle negatywne, będzie prototypem typowego australijskiego lata do 2035 roku – powiedziała Sophie Lewis z Australijskiego Uniwersytetu Narodowego w Canberze.

Lewis i jej współpracownicy doszli do wniosku, że nowy ład klimatyczny, przypominający pod względem właściwości aktualny rekordowo ciepły rok, jest w zasadzie nieunikniony, nawet jeśli  ludzkość definitywnie przestanie emitować gazy cieplarniane i zrealizuje wszystkie zobowiązania klimatyczne. Ich spełnienie, zdaniem naukowców, odroczy katastrofę o 10-15 lat.

Autorów artykułu interesowały nie same zmiany klimatyczne i jak szybko one zachodzą, a to, kiedy ich konsekwencje staną się zauważalne i kiedy obecne klimatyczne i pogodowe anomalia staną się „normą”. Przedstawili dość prostą definicję tej „normy” — jeśli niezwykle gorące lub mroźne pory roku będą się zdążały w ponad 50% przypadków  w ciągu 20 lat w skali lokalnej lub globalnej.

Kierując się tą zasadą, naukowcy przeanalizowali, jak będzie zmieniać się pogoda w Australii i na świecie w ciągu najbliższych kilkudziesięciu lat, biorąc za podstawę ubiegłe lato jako „globalny” punkt odniesienia, i niezwykle gorące lato z 2013 roku – dla Australii.

Uwzględniając „czyste” czynniki klimatyczne oraz szereg zdarzeń losowych, np. wybuchy wulkanów, naukowcy udowodnili, że lato 2015 roku będzie normą dla niemal wszystkich wariantów rozwoju wydarzeń do 2040 roku. Stanie się to w zależności od aktywności człowieka w walce z gazami cieplarnianymi albo na początku 2020 roku, jeśli nic się w tym kierunku nie zrobi, albo w latach 30. XXI wieku, jeśli paryskie porozumienie klimatyczne zostanie wcielone w życie.

Takie scenariusze rozwoju wydarzeń nie od razu będą dotyczyć całej kuli ziemskiej. Niektóre regiony, np. Australia czy Arktyka,  zostaną dotknięte w pierwszej kolejności. Z kolei inne regiony Ziemi staną się wyjątkowo gorące przez cały roku dopiero pod koniec stulecia. W sumie problem ten będzie dotyczył ponad 98% obszarów lądowych naszej planety do 2100 roku, jeśli nie zostanie wprowadzona kontrola emisji gazów cieplarnianych oraz około 72% — przy maksymalnym ograniczeniu ich emisji.

— Wyobraźcie sobie, jeśli „złe” lato 2013 roku będzie uważane za „średnie”. Konsekwencje tego ocieplenia i jeszcze bardziej gorącego lata w 2035 roku będą katastroficzne, czymś, czego ludzkość jeszcze nie doświadczyła – podsumowała Lewis.

Zobacz również:

Archeolodzy zbadali grób Chrystusa
WIDEO: Baszkirskie dzieci chodzą do szkoły z toporami
Łabędzi śpiew architektury ludowej
Tagi:
klimat, nauka, ciekawostki
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz