21:18 22 Styczeń 2018
Warszawa-5°C
Moskwa-10°C
Na żywo
    Zwolennicy Donalda Trumpa

    Donald Trump o krok od zwycięstwa

    © REUTERS/ Jonathan Ernst
    Świat
    Krótki link
    6270

    Cząstkowe wyniki amerykańskich wyborów prezydenckich wskazują na zwycięstwo Donalda Trumpa.

    Hillary Clinton jako pierwsza dama USA w Kairze w 1999 roku
    © AP Photo/ Khue Bui
    Kandydat z ramienia Partii Republikańskiej Donald Trump jest o krok od zwycięstwa po tym jak „zdobył” kluczowe dla wyników wyborów stany: Florydę, Ohio i Karolinę Północną. Eksperci mówią o „powstaniu klasy pracującej przeciwko establishmentowi”.

    Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych odbywają się w dwustopniowym systemie. Najpierw w każdym stanie wybierani są elektorzy, którzy zatwierdzą następnie wyniki głosowania wyborców. Kluczową zasadą w tym skomplikowanym systemie jest ta, zgodnie z którą elektorzy zobowiązują się do oddania wszystkich głosów na kandydata, który zdobył większość poparcia wśród ludności.
    Kolegium Elektorów Stanów Zjednoczonych liczy 538 osób. Zwycięstwo zapewniają głosy 270 elektorów.

    Według wstępnych obliczeń, Clinton odniesie zwycięstwo, jeśli uzyska przewagę we wszystkich tych stanach, w których przodowała w czasie kampanii, tzn. w Wirginii, Wisconsin, Kolorado, Minnesocie, Michigan, Maine, New Hampshire i wPensylwanii. Jeśli w tych stanach nie zdobywa przewagi, to wystarczy, jeśli odniesie zwycięstwo w jednym z drugiej grupy stanów, w której trwa zacięta walka – w Karolinie Północnej, Nevadzie, Ohio lub na Florydzie.

    Kluczowa dla zwycięstwa Floryda została już przez Trumpa zdobyta, a zwycięstwo w trzech pozostałych stanach już blisko. Przypomnijmy, Floryda jest najważniejszym w tych wyborach stanem, o który toczyła się zacięta walka.

    Gazeta The New York Times pisze, że po podliczeniu 99% głosów na Florydzie, Trump zdobywa 49,2%, a Clinton – 47,7% głosów. W połączeniu z sukcesem odnoszonym w pozostałych stanach zwycięstwo Trumpa na Florydzie, posiadającej 29 elektorów, minimalizują szansę Clinton na wygraną. Jak podaje Politico, po zwycięstwie na Florydzie, Republikanin zapewnił sobie poparcie 216 elektorów, podczas gdy Clinton ma poparcie 197 elektorów.

    Teraz uwaga wszystkich zwrócona jest na głosowanie w trzech pozostałych kluczowych stanach, w których Trump musi odnieść zwycięstwo. Wstępne wyniki w dwóch spośród tych trzech stanów napawają optymizmem kandydata z ramienia Republikanów. NBC i CNN prognozują jego zwycięstwo w Ohio, a Fox News, w Karolinie Północnej. Republikanin przoduje w Newadzie, gdzie zdobył, według wstępnych obliczeń, 67,9% głosów.
    Karolina Północna ma 15 elektorów. Od 1968 roku stan głosował za kandydatów Republikanów, poza wyborami, w których wygrał Jimmy Carter i Barack Obama (pierwsza kadencja). W tym roku Karolina Północna stała się areną zaciętej walki, przy czym lokalne sondaże wskazywały na zwycięstwo Clinton.

    Karolina Północna ma 15 elektorów. Od 1968 roku stan głosował za kandydatów Republikanów, poza wyborami, w których wygrał Jimmy Carter i Barack Obama (pierwsza kadencja). W tym roku Karolina Północna stała się areną zaciętej walki, przy czym lokalne sondaże wskazywały na zwycięstwo Clinton.

    Ohio z 18 elektorami stanowi jeden z tych stanów, które mają decydujące znaczenie dla wyników wyborów. W tym roku walka między Trumpem i Clinton nie mogła się w zasadzie rozstrzygnąć.

    W stanie Ohio też przewodzi Donald Trump, co daje kandydatowi dodatkowe sześć głosów.

    Powstanie przeciwko elitom

    Profesor wydziału badań afroamerykańskich Temple University w Pensylwanii Anthony Monteiro uważa, że wstępne wyniki wyborów świadczą o „powstaniu klasy pracującej przeciwko establishmentowi”.

    „To bunt mas pracujących przeciwko ich liderom, którzy mówili im ciągle, by wybierali mniejsze zło. Oni albo nie głosują, albo głosują za (kandydatkę z ramienia Partii Zielonych Jill) Stein, albo za (kandydata z ramienia Partii Libertariańskiej Gary) Johnsona, albo za (kandydata z ramienia Partii Republikańskiej Donalda) Trumpa. Tak samo postępuje wspólnota afroamerykańska” – oświadczył Monteiro na antenie radia Sputnik, poproszony o komentarz wstępnych wyników wyborów.

    „To powstanie polityczne, w którym obywatele mówią «nie» establishmentowi – dodał profesor, zaznaczając, że „klasa pracująca do tej pory nie zdołała złapać równowagi po recesji z 2008 roku”.

     

    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz