15:36 15 Październik 2018
Na żywo
    Kobieta w moskiewskiej drogerii, 1958 rok

    „O nim się nie mówi, ale dużo się myśli” - seks w ZSRR

    © Sputnik . V. Malyshev
    Świat
    Krótki link
    4312

    W 1986 roku w trakcie telemostu Leningrad-Boston świat dowiedział się, że w ZSRR nie ma seksu. Wyrwane z kontekstu zdanie radzieckiej uczestniczki od razu stało się często cytowanym, a temat wypowiedzi został zmitologizowany.

    Sięgnęliśmy do elektronicznego zbioru dzienników osobistych XX wieku „Przeżyte”, a także do pracujących w latach 70. ginekologa, historyka i seksuologa, aby wyjaśnić, jaki naprawdę był wówczas stosunek do seksu i w jaki sposób charakteryzował on tamtą epokę. 

    Radykalny liberalizm

    Bez względu na to, że słowo „seks” pojawia się w zapiskach dzienników ocyfrowanych w ramach projektu „Przeżyte” dopiero w 1956 roku, czyli trzy lata po śmierci Stalina i rok po odwołaniu zakazu aborcji, stworzeniu państwa radzieckiego towarzyszyła swego rodzaju rewolucja seksualna. 

    „On siada koło mojego łóżka i zaczyna ze mną poważnie rozmawiać. Ja uregulowałam jego życie płciowe, powinnam uregulować jego życie zawodowe” – pisze aktorka i artystka Wiera Sudejkina w 1918 roku. 

    W owym roku został przyjęty nowy kodeks o małżeństwie i rodzinie, który zezwalał na rozwody, dawał równe prawa mężczyznom i kobietom w małżeństwie, a także przyznawał prawa pozamałżeńskim dzieciom. Zaprzestano prześladowań za związki homoseksualne. Rewolucjonistka Aleksandra Kołłontaj przeprowadziła radykalną rewolucję żeńskiej seksualności, skierowaną na absolutną wolność od małżeństwa, które jej zdaniem tylko ograniczało bolszewiczki. Związek Radziecki stał się jednym z pierwszych państw legalizujących aborcję. „Te lata wielu historyków uważa za radykalno-liberalne” – powiedziała historyk seksualności, profesor Wyższej Szkoły Gospodarki Marianna Murawiowa. 

    W 1924 roku rewolucyjny proletariat otrzymał swoich „Dwanaście przykazań płciowych”. Ten kodeks był swojego rodzaju odpowiedzią na „teorię szklanki wody”, która sprowadzała stosunek do miłości do prymitywnego poziomu. Ale dyskusje na temat „uczuć płciowych” były kontynuowane. Jak pisze Nikita Okuniew, pracownik żeglugi: 

    „W Muzeum Politechnicznym (nawet pod przewodnictwem byłego kapłana Siergieja Kalinowskiego) odbyła się dyskusja na temat «Religia, nauka i rewolucja». Profesor M.A. Rejsner starał się udowodnić, że u podstaw wszystkich religii, jakie kiedykolwiek istniały i istnieją, leży popęd płciowy. Reporter zauważa, że na te słowa audytorium zareagowało oklaskami”. 

    Przesądy omawiano nie tylko podczas dysput polityczych, ale i w "rozmowach kuchennych". Tak, Olga Bessarobowa pisze w swoim dzienniku pod datą 2 stycznia 1925 roku: „Nieładna i niemłoda kobieta z niewiarygodnym temperamentem i judofobią, żona 22-letniego męża, komunistka, «ale i chiromantka, i wróżka» z zapałem powiedziała: «Niech mnie, żebym uwierzyła, że dziewczyna w wieku 25 lat nie współżyła z mężczyzną. To jakieś kłamstwo, albo jakaś maszkara straszna»".

    Białe noce w Leningradzie.
    © Sputnik . Vsevolod Tarasevich
    Białe noce w Leningradzie.

    Rodzina – ostoja państwa

    Wraz ze śmiercią Lenina zakończył się liberalizm. Wyobrażenie równości płci i seksualności bardziej konserwatywnych bolszewików było inne: Stalin był zdania, że rodzina to ostoja państwa. Nowej władzy potrzebni byli nowi ludzie, zauważa Marianna Murawiowa. Kobietom zaczęto dawać płatny urlop macierzyński, a w przedszkolach powstały „kuchnie mleczne”. Ale jednocześnie utrudniono procedury rozwodowe, a męski homoseksualizm został zabroniony przez kodeks karny. 

    W 1933 roku zakazano aborcji. Michaił Priszwin, zapisując tę wiadomość w swoim dzienniku, narzekał: „Życie płciowe również wkrótce zagnają w twarde ramy. Nie można nawet marzyć o «swobodzie»”. Po dwóch latach pisarz zainteresował się: „Ile aborcji dziennie robi się w Moskwie i dokąd trafia mięso? (Pawłowna: wiadrami świniom). Miłość ceną rodu”. 

    Śmiertelność na skutek aborcji i komplikacji z nią związanych gwałtownie wzrosła: o ile w 1935 roku w miastach Rosji (na wsiach takiej statystyki nie prowadzono) odnotowano 451 przypadków śmierci z tego powodu, to w 1936 było ich już 910. Liczba przypadków śmiertelnych stale wzrastała aż do 1940 roku, osiągając w miastach ponad 2 tysiące – umierała co druga kobieta decydująca się na aborcję, zauważa badaczka Wiktoria Sakiewicz.

    Panny młode przymierzają suknie w domie mody, Moskwa.
    © Sputnik . Yniakin
    Panny młode przymierzają suknie w domie mody, Moskwa.

    „Wojna zniszczyła normalne związki” 

    O przykazaniach płciowych nikt już nie dyskutował. W dziennikach tamtych lat prawie nie wspomina się o jakichkolwiek intymnych tematach. 15-letni syn Mariny Cwietajewy Georgij Efron pisze w 1941 roku: 

    „Najśmieszniejsze polega na tym, że ludzie choć mówią o „miłości”, to robią wrażenie, że ignorują życie płciowe; nie mówią o nim, choć dużo o nim myślą… Oczywiście, najważniejsza kwestia w wieku 15-16 lat to kwestia płciowa. To wszystko jest takie komiczne, że moja matka – kulturalna kobieta, poetka itd. – myśli, że nie warto chłopcu mówić o „takich rzeczach”. 

    Trzy lata później Georgij Efron zginął w jednej z walk pod Orszą. Wojna była też atakiem na zdrowe stosunki seksualne, pisze w swoim dzienniku w 1944 roku Gieorgij Kniaziew, historyk, archiwista, świadek blokady Leningradu:

    Kolumbijska aktorka Sofia Vergara
    © AP Photo / Invision/Jordan Strauss
    „Wojna naruszyła, a właściwie kompletnie zniszczyła normalne związki płciowe milionów kobiet i mężczyzn. Jak zaspokajają się setki tysięcy zdrowych młodych mężczyzn – nie wiem. To jedna z najstraszniejszych kwestii, która może mieć fatalne skutki”. 

    W tym samym roku literaturoznawca i filolog Anatolij Batiuto tak opisuje w dzienniku swoje stosunki z dziewczyną: „Chciałem ją posiąść. Ona się sprzeciwiła, rozzłościła. Wiedziałem, że nic z tego już nie będzie, bo mała przerwa przywróciła jej kontrolę nad sobą, nie do końca zresztą utraconą. Wyszło grubiańsko, a to grubiaństwo pachniało wyobcowaniem”.

    Plac Czerwony, dzień zakończenia II wojny światowej.
    © Sputnik . Mikhail Ozerskiy
    Plac Czerwony, dzień zakończenia II wojny światowej.

    „Moda na seks”

    W 1955 roku aborcja została zalegalizowana. I to na tle braku edukacji seksualnej, zauważa Marianna Murawiowa: „W najlepszym razie dziewczyny dowiadywały się o krytycznych dniach od mamy”. Słowo „seks” jeszcze nie było w użyciu. Jedyna wzmianka o tym terminie w tej właśnie formie w latach 50. pochodzi z dziennika aktora Nikołaja Mordwinowa, który w 1956 roku opisuje wrażenia z amerykańskiej opery „Porgy i Bess”:

    „Sztuka wspaniała: oni są muzykalni, śpiewają z łatwością, ruszają się, tańczą, dobrze grają, ale wszystko to skierowane jest na jedno – seks, i dzieje się to w tak otwarty sposób, że po prostu nieprzyjemnie patrzeć”. 

    Innymi obserwacjami – z życia obozowego – rok później dzieli się Cwi-Gersz Prejgerzon, naukowiec, specjalista ds. wzbogacania węgla, skazany w 1949 roku na dziesięć lat łagru jako uczestnik „grupy antyradzieckiej”. 

    „Kobiety bardziej cierpiały z powodu braku kontaktów płciowych niż mężczyźni. Wśród nich więcej było odchyleń i więcej sposobów na seksualną satysfakcję”. 

    Sądząc na podstawie zapisków w dziennikach, słowo „seks” weszło do użycia dopiero pod koniec lat 60. Nadal miało negatywną konotację: na przykład w 1967 roku fizyk jądrowy Nikołaj Rabotnow, który przyjechał do Danii do przyjaciół, nieprzychylnie wyraża się na temat zachodniego stylu życia: „Gosposia im obrzydła na śmierć. Chowa przed nimi telefon. Terroryzuje żelazkiem. A poza tym zaczęła zajmować się seksem ze swoim Klausem w łazience, całymi dniami, a że łazienkę mają połączoną z toaletą, to pozbawia ona małżeństwo Kurepinów elementarnych wygód”.

    Prostytucja
    © Sputnik . Ptitsyn
    Prostytucja

    Cnotliwe podejście do rozmów na intymne tematy nie zawsze jednak było synonimem ascetycznego stylu życia. Oto co pisze uczeń, a w przyszłości dziennikarz Georgij Jelin w swoim dzienniku z 1966 roku: 

    „Wczoraj tępa Szewczenko, która dostała dwie dwóje naraz, po lekcjach nagle urodziła chłopca. Myśmy myśleli, że jest po prostu gruba, a ona była w ciąży. I okazało się, że słaby ze mnie obserwator: w naszej klasie jeszcze Baczurina jest w siódmym miesiącu! A gdzie wychowanie seksualne?”.

    Dwa lata później literatka Julia Nelskaja-Sidur opowiadała o swojej znajomości z zachodnią literaturą na ten temat: „Bardzo zabawna książka. Samizdat z angielskiego. Tam są na przykład takie słowa: «Zaspokojona kobieta wydaje dźwięk o-o-o-och». Dima powiedział: «Ach, ci Angloseksi».

    Zobacz również:

    Naukowcy: mieszkańcy Afryki są najszczęśliwsi w seksie
    Po co Łotysze przygotowują swoje dzieci do seksu w szkole
    Lekcje życia seksualnego
    Tagi:
    społeczeństwo, seks, historia, ZSRR
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz