16:41 03 Grudzień 2016
Na żywo
    Komisja Europejska

    Komisja Europejska zaproponuje projekt wielomiliardowego funduszu obronnego

    © flickr.com/ Guillaume P. Boppe
    Świat
    Krótki link
    5285420

    Komisja Europejska zaproponuje w środę projekt wielomiliardowego funduszu obronnego (European Defence Fund) – pisze „The Financial Times”.

    Z informacji gazety wynika, że plan przewiduje gwałtowny wzrost wydatków na bezpieczeństwo cybernetyczne, inwestycje w wojskowy przemysł stoczniowy i badania w sferze lotnictwa bezzałogowego.

    W projekcie, który przedstawi wiceprzewodniczący KE Jyrki Katainen, mowa jest również o dalszej standaryzacji sprzętu wojskowego oraz o wykorzystaniu programów kosmicznych UE w celach bezpieczeństwa i obronnych.

    „The Financial Times” łączy wzrost unijnych wydatków na obronę z wypowiedziami prezydenta elekta USA Donalda Trumpa, który domaga się od europejskich sojuszników ich zwiększenia. Z kolei szef KE Jean-Claude Juncker obiecywał, że projekt europejskiego funduszu obronnego zostanie zaprezentowany pod koniec września – przed wyborami w USA.

    Wcześniej Juncker oświadczył, że powołanie do życia europejskiej armii jest nieuniknione, bo w przyszłości Stany Zjednoczone raczej nie będą troszczyć się o bezpieczeństwo Europy. Jego zdaniem „należy nadać nowy kierunek europejskiej unii obronnej aż do stworzenia europejskiej armii”. Szef KE proponował też, by dowództwo operacji wojskowych i cywilnych UE miało swoją siedzibę w Brukseli. Kwestia powołania sztabów omawiana jest w Parlamencie Europejskim.

    Zobacz również:

    Rosja odpowie na sankcje nałożone przez Kanadę
    Kijów nie liczy na wiele po spotkaniu szefów MSZ czwórki normandzkiej
    Tagi:
    armia, Komisja Europejska, Unia Europejska, Donald Trump, Jean-Claude Juncker, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz

    Wszystkie komentarze

    • rafal.szoster
      "Niebawem kolejnych wydatków przysporzyła II wojna światowa. Na szczęście dzięki poświęceniu pracowników Banku Polskiego z kraju wywieziono rezerwy złota Skarbu Państwa [patrz FH 1/2015]. Polacy nie zamierzali ich jednak sprzedawać, by finansować dalszy wysiłek wojenny. Żywili przekonanie, że skoro dają sojusznikom wyszkolonych żołnierzy, to ci powinni zapłacić przynajmniej za ich uzbrojenie, umundurowanie, wyżywienie i zakwaterowanie. Podobnie jak za utrzymanie struktur ruchu oporu w okupowanej Polsce, dostarczających bezcennych informacji wywiadowczych.
      Brytyjczycy byli jednak skrupulatni. Wyliczyli, że w 1945 r. byliśmy im winni pieniądze m.in. za 81 tys. wełnianych płaszczy, 6 tys. chusteczek do nosa, 112 tys. sznurowadeł, 16 tys. kalesonów oraz 4 tys. prześcieradeł, noży stołowych i łyżek. Oczywiście to tylko mikroskopijna część wszystkich należności. Szczegółowy rachunek opiewał na 152,5 mln funtów. Z tego na 73 mln funtów Brytyjczycy wycenili dostawy sprzętu i wyposażenia dla Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, na 47,5 mln funtów – żołd i utrzymanie żołnierzy, a na 32 mln funtów – utrzymanie polskiej administracji cywilnej i Rządu RP na uchodźstwie. Wchodziły w to także pieniądze przekazane Armii Krajowej..." cd. historia.focus.pl/wojny/europa-dalej-splaca-wojenne-dlugi-z-xix-i-xx-wieku-1707?strona=3
      a to i tak pół prawdy o polskich kosztach udziału w sanacyjnych grach wojennych,spoko oni ani nie zginęli ani nic nie stracili, odebrali sobie odbudowane przez Gierka plus odszkodowania plus DOŻYWOTNIE świadczenia dla swoich potomków z kieszeni Polaków
    • bodzio
      Ze wspólnego funduszu UE będzie łatwiej wydawać forsę na zamówienia dla swoich tj. Niemiec i Francji. Nawet Antoni M. będzie musiał kupować Caracale za poczwórną cenę.
    Pokaż nowe komentarze (0)

    Tematy dnia