16:36 03 Grudzień 2016
Na żywo
    Majdan

    Przesłuchanie ws. Majdanu - co przemilczał Janukowycz?

    © Sputnik. Andrei Stenin
    Świat
    Krótki link
    215621030

    Na świecie szerokim echem odbiła się wypowiedź eksprezydenta Ukrainy przed sądem w sprawie wydarzeń na Majdanie. Wiktor Janukowycz przedstawił swoją wersję wydarzeń z 2014 roku, kiedy to podczas masowych rozruchów w centrum Kijowa zginęło 39 osób.

    Wiktor Janukowycz
    © Sputnik. Siergiej Guniejew
    Eksprezydent Ukrainy przez sześć godzin składał zeznania w charakterze świadka w rostowskim obwodowym sądzie Federacji Rosyjskiej, utrzymując połączenie wideo z sądem kijowskim. W trakcie przesłuchania Janukowycz oświadczył, że zawsze był przeciwnikiem wszelkiej przemocy i nie wydał funkcjonariuszom resortów siłowych rozkazu zastosowania broni. Jest on przekonany, że morderstwa na Majdanie były zaplanowaną z góry prowokacją mającą na celu obalenie władzy na Ukrainie. Jego zdaniem wydarzenia na Majdanie spowodowały rozłam na Ukrainie i doprowadziły kraj do rozpaczliwego stanu.

    Janukowycz pod przysięgą potwierdził, że nie wydawał funkcjonariuszom resortów siłowych rozkazu otwierania ognia w kierunku uczestników protestów, i zażądał sprawiedliwego dochodzenia w sprawie tego, kto wyposażył w broń aktywistów Majdanu. Według Janukowycza strzelanina na placu była prowokacją ze strony tych, którzy przygotowywali zamach stanu.

    „Ukrywający się strzelcy wyborowi i obserwatorzy zainstalowali się w około dwudziestu kontrolowanych budynkach na terytorium Majdanu. Dowody tego, że uczestnicy protestów zostali zamordowani poprzez strzały właśnie z tych miejsc, przedstawia blisko 70 zeznań złożonych w większości przez uczestników protestów na Majdanie. Potwierdzają to także nagrania wideo, na których widać, jak strzelcy wyborowi celują z karabinów w uczestników protestów z tych budynków, porównanie pewnych pozycji w czasie popełniania morderstw z zadanymi ranami, a także ślady kul. Dochodzenie dysponuje różnymi nagraniami wideo i zdjęciami uzbrojonych strzelców wyborowych na Majdanie oraz obserwatorów znajdujących się w tych budynkach" — powiedział Wiktor Janukowycz.

    Według niego liczne dowody zostały zniszczone w trakcie dochodzenia.

    Podczas przerwy posiedzenia sądu prokurator generalny Ukrainy Jurij Łucenko powiadomił eksprezydenta o tym, że jest podejrzewany o zdradę stanu, a także popełnienie szeregu innych zbrodni. Wszczęto blisko dziesięć spraw karnych, w których Janukowycz występuje w charakterze podejrzanego. Łucenko oskarżył Janukowycza m.in. o to, że przebywając na terytorium Federacji Rosyjskiej, w marcu 2014 roku rzekomo podpisał on list adresowany do prezydenta Rosji i zaprosił go do „wprowadzenia wojsk okupacyjnych na Ukrainę".

    Podczas posiedzenia sądu Janukowycz wyznał, że skierował prośbę do Moskwy pod wpływem emocji wywołanych operacją pacyfikacyjną ukraińskiej armii w Donbasie. Sędzia uznał, że nie ma to żadnego związku ze sprawą strzelaniny na Majdanie.

    Zdaniem politologa Władimira Korniłowa oświadczenia prokuratora stanowią bezpośrednią presję wobec świadka i sądu.

    „Łucenko ingerował w rozprawę sądową i urządził swoje własne show, łamiąc wszystkie normy procesowe (..), jawnie dając do zrozumienia: jeśli ktoś będzie coś mówił, to przeciwko niemu wszczętych zostanie jeszcze kilka spraw karnych. Czym to jest, jeśli nie bezpośrednią presją wywieraną wobec świadka?" — powiedział Władimir Korniłow w wywiadzie dla radia Sputnik.

    Jego zdaniem Wiktor Janukowycz nie wykorzystał szansy na podanie do wiadomości publicznej w sądzie dokumentów ujawniających autentycznych sprawców tragedii na Majdanie:

    „Janukowycz mógł i musiał wykorzystać tę rozprawę sądową nie dla usprawiedliwiania się, lecz dla wysuwania oskarżeń przeciwko tym, którzy wszczęli masakrę na Majdanie. Aktualne władze boją się tych zeznań. Uważam, że gdyby Janukowycz zechciał, mógłby sprowadzić mnóstwo dokumentów zawierających nazwiska organizatorów strzelaniny. Dziwnie było usłyszeć, że Janukowycz swoje odpowiedzi formułował na podstawie publikacji prasowych. Wszyscy oczekiwali, że mimo wszystko sięgnie on po jedną chociażby ze swych «teczek», jakimi groził przed tą rozprawą sądową. Jednakże nie usłyszeliśmy nic podobnego. Natomiast na podstawie reakcji ukraińskiej władzy można wywnioskować, że bardzo się boją ujawnienia, kto naprawdę krył się za tą masakrą. Rozumiemy, dlaczego oni tak się boją: wcześniej czy później zostaną bowiem pociągnięci do odpowiedzialności za przelaną na Majdanie krew" — powiedział na zakończenie Władimir Korniłow.

    Zobacz również:

    Pentagon: Telefon od Rosjan powstrzymał atak koalicji na syryjską armię
    WIDEO. Urodziny warty honorowej
    Francja domaga się zwołania nadzwyczajnego posiedzenia RB ONZ
    ONZ: Dżihadyści mordują cywilów w Mosulu za nieposłuszeństwo
    Warszawa popiera dążenia Bałkanów Zachodnich do członkostwa w UE
    Tagi:
    proces sądowy, Majdan, Wiktor Janukowycz, Władimir Putin, Petro Poroszenko, Donbas, Rosja, Kijów, Ukraina, Moskwa
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz

    Wszystkie komentarze

    Pokaż nowe komentarze (0)

    Tematy dnia