12:40 18 Sierpień 2017
Warszawa+ 26°C
Moskwa+ 26°C
Na żywo
    Zwolennicy Donalda Trumpa podczas wyborów w USA

    Pod cudzą banderą: Za cyberatakami na amerykańskie wybory może stać wywiad USA

    © AFP 2017/ Don Emmert
    Świat
    Krótki link
    3734293

    Za hakerskimi atakami podczas wyścigu prezydenckiego w Stanach Zjednoczonych, o które Waszyngton zwyczajowo oskarża Rosję, w rzeczywistości może stać administracja Obamy i amerykańskie służby specjalne - informuje RT.

    Amerykański dyplomata John Bolton uważa, że „ingerencja Rosji” w amerykańskie wybory, o czym już od kilku miesięcy mówi się w Stanach Zjednoczonych, mogła być tajną operacją, którą według Boltona Waszyngton przeprowadził „pod cudzą banderą” — pisze RT.

    Dla Boltona jest podejrzane, że włamanie do poczty elektronicznej Hillary Clinton, o które oskarżono rosyjskich hakerów, było na tyle profesjonalne, że  nie udało się znaleźć śladów ingerencji Moskwy, a w przypadku ataków na lokale wyborcze w USA pozostały, jak zaznaczają władze, „poszlaki” wskazujące na „rosyjski ślad”.

    W związku z tym dyplomata wskazał na potrzebę przeprowadzenia niezależnego dochodzenia, które ujawniłoby prawdę. Oświadczył on, że jeśli ingerencja Rosji zostanie dowiedziona, trzeba będzie podjąć odpowiednie środki.

    „Wszystkie te (informacje służb specjalnych — red.) zostały poddane w wątpliwość, tak więc temat jakiegoś niezależnego dochodzenia jest bardzo aktualny. Myślę, że bardzo ważne jest, aby odpowiedzieć na pytanie, które zadałem: jeśli myślicie, że zrobili to Rosjanie, to dlaczego oni zostawili „cyfrowe odciski palców”? <…> Jestem przekonany, że Rosjanie mają i możliwości, i zamiary (ingerowania — red.) i w żadnym wypadku nie próbuję ich usprawiedliwić. Jeśli oni to zrobili <…>, jeśli Rosja próbowała ingerować w nasze wybory, oni muszą zderzyć się z bardzo poważnymi konsekwencjami” — podsumował Bolton.

    Według niego próba ingerencji w proces wyborczy jest poważnym złamaniem prawa, dlatego należy zadać sobie pytanie, dla kogo jeszcze mogło to być opłacalne i kto mógł zostawić fałszywy trop.

    „Chciałbym wiedzieć, kto jeszcze mógł chcieć wpływać na wybory i dlaczego pozostawił «elektroniczne odciski palców» wskazujące na Rosjan. Chcę powiedzieć, że póki nie dowiemy się, w jaki sposób społeczność wywiadowcza doszła do tego wniosku, nie dowiemy się, czy były to działania Rosjan, czy też była to operacja pod cudzą banderą” — powiedział Bolton na antenie Fox News.

    Zobacz również:

    FBI do MSZ Rosji: Co was obchodzą nasze wybory?
    Assange prześledził "rosyjski ślad" w wyciekach amerykańskiej poczty
    Ławrow skomentował "rosyjski ślad" w wyciekach poczty Partii Demokratycznej USA
    Tagi:
    atak cybernetyczny, wybory prezydenckie, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz