15:55 07 Sierpień 2020
Świat
Krótki link
422106
Subskrybuj nas na

Zabójstwo ambasadora Rosji w Turcji Andrieja Karłowa nie było atakiem terrorystycznym, lecz „odwetem za zbrodnie Władimira Putina” w Syrii, twierdzi felietonista New York Daily News Gersh Kuntzman.

Autor artykułu stwierdza, że nie „uroni łez” po rosyjskim ambasadorze i jest zaskoczony, że zabójstwo nie miało miejsca jeszcze kilka miesięcy temu. Felietonista przekonuje, że Karłow był „ucieleśnieniem” polityki, w ramach której „zrzucano bomby, zabijające dzieci”, „myśliwce niszczyły całe miasto” a „syryjski szaleńca Baszar al-Asad otrzymał pomoc w swojej krwawej kampanii”. Teraz „sprawiedliwości stało się zadość”, pisze felietonista.

Porównuje on atak terrorystyczny w Ankarze z zabójstwem niemieckiego dyplomaty Ernsta vom Ratha w Paryżu w 1938 roku. Zastrzelony przez żydowskiego studenta dyplomata oczywiście „nie była niewinną ofiarą”. W oczach wielu był on uosobieniem „hitlerowskiego okrucieństwa, ludobójstwa, antysemityzmu i zbliżającej się światowej agresji”, kontynuuje autor.

Kuntzman stwierdza, że Karłow w Turcji nie był dyplomatą, lecz „żołnierzem”. I nie ma znaczenia, gdzie został zabity — „na polu bitwy pod Aleppo, czy w galerii w Ankarze”.

„Jego morderca również był żołnierzem — nie terrorystą, zauważcie, lecz żołnierzem. Terroryści zabijają niewinnych ludzi, wjeżdżają ciężarówkami w świąteczne targi lub samolotami w wieżowce. Żołnierze zabijają samych żołnierzy” — pisze Kuntzman.

Zobacz również:

Jedna z ulic w Ankarze zostanie nazwana na cześć Karłowa
Facebook przeprosił Zacharową za usunięte zdjęcie Karłowa
Putin: Zabójstwo rosyjskiego ambasadora to prowokacja
Rosja kwalifikuje zabójstwo swojego ambasadora w Turcji jako atak terrorystyczny
Tagi:
zabójstwo rosyjskiego ambasadora, Andriej Karłow, Turcja, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz