02:48 25 Wrzesień 2017
Warszawa+ 13°C
Moskwa+ 6°C
Na żywo
    Wśród żołnierzy syryjskiej armii są ranni.

    Zabity kosztuje 50$, ranny 290$

    © Sputnik. Michael Alaeddin
    Świat
    Krótki link
    121918162

    Zostały ujawnione kolejne przestępstwa w Syrii. Chodzi o masową sprzedaż organów ludzkich przez turecką granicę. „Pogotowie" zajmowało się poszukiwaniem potencjalnych dawców.

    Ludzie boją się tak zwanego „pogotowia" — powiedział w wywiadzie dla Sputnik Arabic jeden z „pacjentów" takiego „pogotowia", 60-letni Abu Muhammad.

    Gdańsk
    © AP Photo/ Alik Keplicz
    Zostaliśmy ostrzelani z granatnika, natychmiast karetkami pogotowia przyjechali terroryści. W rezultacie ukradli mi nerkę i część śledziony. Jeśli w mieście dochodzi do wybuchu, pędzi tam grupa terrorystów, aby zabrać rannych i zabitych. Niektórzy ranni po jakimś czasie wracali do domu". Alia mieszkała w dzielnicy Bustan al-Kasr, kontrolowanej przez Dżabhat an-Nusrę. Została umieszczona na leczenie w jakimś tureckim szpitalu, ponieważ we wschodnim Aleppo nie było niezbędnych rzeczy:

    Przy tureckiej granicy pojawił się duży targ, na którym można kupić prawie wszystko, w tym kobiety i dzieci. Ciało zabitego kosztuje 25 tys. lir (50$), ranny 150 tys. lir (290$). Codziennie do szpitali trafiają ranni w konflikcie, którzy są traktowani jako potencjalni dawcy — mówi Alija.

    Zgodnie ze statystyką na północy Syrii zadokumentowano 18 tys. przypadków nielegalnego pobrania organów ludzkich. Jednak większa część tych cichych przestępstw pozostaje tajemnicą, ponieważ ludzie boją się mówić otwarcie. 

    Grupa lekarzy sądowych z Aleppo powiedziała agencji Sputnik, że znalezienie organów ludzkich w mieście było dość łatwe. Miasto znajduje się niedaleko syryjsko-tureckiej granicy. W dzielnicach kontrolowanych przez terrorystów ta granica jest przekraczana bez kontroli. W mieście pojawili się obcokrajowcy, którzy udzielali rzekomo pomocy humanitarnej. W rzeczywistości byli to członkowie mafii, która razem z zagranicznymi lekarzami kradła organy ludzkie i wysyłała je za granicę — mówią lekarze z Aleppo.

    Lekarz Bagjat Akrush twierdzi, że wielu syryjskich lekarzy pod osłoną wojny było zaangażowanych w ten przestępczy biznes.

    Szczególnie aktywną działalność mafia prowadziła w punktach zapalnych na północy i wschodzie Syrii a także w obozach dla uchodźców. Rządy wielu państw bezpośrednio lub pośrednio uczestniczyły w tych przestępstwach, lecz nie zrobili nic, aby położyć temu kres.

    Według słów lekarza wskutek tych przestępstw najbardziej cierpią dzieci w północnych rejonach państwa. 100 tys. dzieci w obozach dla uchodźców na terytorium Turcji również jest narażonych na to niebezpieczeństwo. 80% uchodźców w obozach stanowią kobiety i dzieci, handlują nimi już od trzech lat. Nie jest tajemnicą, że w kilkadziesiąt tysięcy przestępstw wmieszani są tureccy obywatele.

    Wojna w Syrii pomaga przestępcom dostawać bardzo tanie organy ludzkie — powiedział agencji Akrush. Mafia przez lekarskie lub inne organizacje wybiera ofiarę. Przy czym potrzebuje zdrowego człowieka, organy osoby chorej nie cieszą się popytem. Następnie organy są przesyłane za granicę. 

    Podobne operacje są nielegalne — syryjskie prawo przewiduje karę za handel ludźmi. 

    Zobacz również:

    Putin: Liczebność rosyjskich sił wojskowych w Syrii zostanie ograniczona
    Media ujawniły plan podziału Syrii na strefy wpływów
    MSZ Rosji: projekt rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ ws. Syrii jest nie do przyjęcia
    Tagi:
    organy, przemyt, Syria
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz