19:18 30 Listopad 2020
Świat
Krótki link
1611
Subskrybuj nas na

Samolot lecący z Las Palmas na Wyspach Kanaryjskich na Lotnisko Chopina w Warszawie lądował awaryjnie w Pradze w piątek ok. godz. 21. Powód - na pokładzie mogła znajdować się bomba.

Jak poinformował czeski minister spraw wewnętrznych Milan Chovanec, sprawcą alarmu bombowego na pokładzie samolotu linii Enter Air lecącego z Las Palmas do Warszawy jest Polak.

Samolotem podróżowało 162 pasażerów i sześciu członków załogi. W większości Polacy.

​Sprawca incydentu został zatrzymany i przesłuchany przez policję. Szef czeskiego MSW Milan Chovanec nie chciał powiedzieć, czy przy mężczyźnie znaleziono materiały wybuchowe oraz jaki był motyw jego działania. Powiedział jedynie, że Polak nie wydawał się być pod wpływem alkoholu. 

— Do tej pory nic nie wskazuje na to, aby chodziło o atak terrorystyczny – zapewnił Chovanec na Twitterze.

​Z kolei w oświadczeniu linii lotniczych Enter Air czytamy: „W trakcie lotu z Las Palmas do Warszawy jeden z pasażerów, znajdujący się prawdopodobnie pod wpływem środków odurzających, poinformował, że na pokładzie jest bomba”.

Polski MSZ poinformowało, że do lądowania w Pradze doszło „z powodu zagrożenia bezpieczeństwa pasażerów”.

​W piątek inny samolot tych linii lotniczych, lecący do Larnaki, musiał zawrócić na lotnisko w Warszawie, prawdopodobnie z powodu kolizji z ptakiem.

Zobacz również:

Żona zleciła zabójstwo ambasadora Grecji w Brazylii
Media: Komu George Michael przepisał swój majątek
Ministerstwo Obrony poinformowało o pracy saperów w Aleppo
Tagi:
samolot, awaryjne lądowanie, Wyspy Kanaryjskie, Czechy, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz