06:14 22 Sierpień 2018
Na żywo
    Modelki na pokazie Chanel w Paryżu

    Coco Chanel w Moskwie

    © AFP 2018 / Patrick Kovarik
    Świat
    Krótki link
    190

    W moskiewskim Domu Mody trwa wystawa poświęcona Coco Chanel „I love Chanel".

    „Modę tworzy się dla kilkuset ludzi. Natomiast ja potrafiłam stworzyć styl dla całego świata" — bez żadnego zażenowania mawiała Francuzka, która więcej zrobiła dla triumfu feminizmu niż wszyscy politycy. A zwycięstwo zapewnił jej zdrowy rozsądek: po prostu uwolniła panie od nadmiaru ubrań i zrewidowała męską garderobę w poszukiwaniu czegoś atrakcyjnego również dla kobiet. Zdecydowanie zrezygnowała z wszelakich falbanek i marszczeń. Zaoferowała kobietom noszenie spodni, co zmusiło je do staranniejszego dbania o linię, a nawet do zmiany sposobu chodzenia.

    „Cesarzowa mody", dysponująca olbrzymim majątkiem, nie była wcale bliska tym kręgom, które mogłaby przecież uważać za swoje — przemysłowców, finansistów, rekinów biznesu. Jej przyjaciółmi byli artyści, poeci, muzycy, faktycznie wszystkie elity artystyczne Paryża: Picasso, Renoir, Cocteau, Strawiński i wielu innych. Ta kobieta nazywała się Gabriel Chanel — była to słynna Coco.

    Co w trakcie jej burzliwego życia, które trwało aż osiemdziesiąt siedem lat, było prawdą, a co nie, wyklaruje, ewentualnie, cykl odczytów, które mają towarzyszyć niezwykłej, bardzo ciekawej ekspozycji dostępnej w Moskiewskim Domu Mody. Niezwykłość ekspozycji polega na tym, że składa się na nią ponad sto rzadkich eksponatów zgromadzonych w ciągu siedmiu lat przez klub kolekcjonerów pod nazwą „I love Chanel".

    Większość z tych rzeczy nigdy nie była demonstrowana publicznie. Na przykład są to kapelusze z pierwszych warsztatów Gabriel Chanel, złoty kostium z kolekcji 1996 roku, zaprezentowany w muzeum Metropolitain w Nowym Jorku, szklana biżuteria vintage firmy Gripoix z lat 20. i 30. XX wieku, kultowe dwuczęściowe kostiumy składające się z żakietu i spódniczki z tweedu oraz suknie wieczorowe z lat 60., żakiety z lat 80. i 90., które demonstrowały na podium supermodelki Claudia Schiffer i Cindy Crawford.

    Na wystawie przedstawiono także odtworzone w atelier Egg na podstawie szkiców z magazynów mody i zdjęć archiwalnych pierwsze opracowania Coco, które w swoim czasie zrobiły rewolucję w świecie mody: słynna mała czarna, szerokie spodnie i kostiumy z dżerseju. W wystawie uczestniczy także moskiewskie muzeum perfumerii, które prezentuje autentyczne flakoniki Chanel i prowadzi ekskluzywne pokazy pierwszej wersji perfum Chanel Nr 5.

    Cały świat zna Coco Chanel jako wybitną projektantkę ubrań, jako reformatorkę tej branży. Jest to jednakże jedynie wizja, pokryta patyną historii. Malarze, filmowcy, pisarze dotychczas podejmują próby odtworzenia autentycznych faktów z życia tej niezwykłej kobiety.

    W ostatnich latach życia ciągle towarzyszył jej dziennikarz Marcel Наеdrich, który później zebrał jej wspomnienia i wypowiedzi w książce „Zagadkowa Coco Chanel". Nie zabrakło w niej stron nawiązujących do jej genialnych rosyjskich przyjaciół — a byli to kompozytor Igor Strawiński, malarz Leon Bakst, tancerz baletowy Sierż Lifar, impresario Siergiej Diagilew, którzy przyczynili się do rozsławienia kultury Rosji, organizując słynne „Sezony rosyjskie" w Paryżu.

    „Dziesięć lat spędziłam w towarzystwie tych ludzi — wspominała  Coco Chanel — byli atrakcyjni, czarujący. Uważałam ich za boskich. Byłam zachwycona, gdy pierwszy raz obejrzałam «Szecherezadę». Jestem szczęśliwa, że tak bardzo wspierałam «Balet rosyjski» i prosiłam tylko o jedno — aby nikt o tym nie wiedział".

    Wystawa będzie trwała do 22 stycznia.

    Zobacz również:

    Lider KOD - społecznik czy krętacz?
    Ambasador Japonii został czasowo odwołany z Korei Płd.
    Rosja wycofuje część swoich sił z Syrii
    Trump stawia ultimatum Toyocie: Albo zbuduje fabryki w USA, albo zapłaci wysokie cła
    Wybierz najpiękniejszą ustawodawczynię Rosji
    Tagi:
    kobieta, wystawa, sztuka, moda, kultura, Coco Chanel, Paryż, Rosja, Moskwa
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz