Warszawa+ 15°C
Moskwa+ 12°C
Na żywo
    Natalia Góra

    „Rosja to kraj teatru”

    Świat
    Krótki link
    Wiktoria Daniłowa
    1152

    Teatr w środku miasta i miasto w środku teatru... W rosyjskiej stolicy jest ponad 150 stowarzyszeń teatralnych i studio aktorskich.

    Najbardziej znane z nich to Teatr Bolszoj, Moskiewski Teatr Artystyczny im. A. Czechowa, Teatr „Sowremiennik", Teatr im. Wachtangowa. Są one znane w wielu krajach, w tym również w Polsce, gdzie często występują gościnnie.

    Kameralne teatry, które pojawiają się jak grzyby po deszczu i czasem równie szybko znikają, zagraniczna publiczność zna o wiele mniej. Jednak spotyka się prawdziwych specjalistów w dziedzinie współczesnego teatru rosyjskiego. Należy do nich Natalia Góra — doktorantka i wykładowczyni na wydziale Neofilologii Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Uprzejmie zgodziła się zrobić dla nas nieduży przegląd teatrów Moskwy, które przypadły jej najbardziej do gustu.

    — Rosja to kraina teatrów. Najbardziej przypadły mi do gustu te małe, moskiewskie.

    Wystawa „Times Square: Teatr Absurdu”
    © Sputnik . Kirill Kallinikov
    Mam tu na myśli, na przykład „Teatr doc.". Mieści się on w piwnicy niedaleko Dworca Kurskiego. Co można w tym teatrze zobaczyć? Przede wszystkim utwór „Poganie" i teraz także nowy spektakl „24+". Jest to sztuka dość kontrowersyjna, ale z pomysłem, o relacjach międzyludzkich. Jeśli już mówimy o „Teatrze doc.", to co roku, od 1990 roku, odbywa się tu festiwal młodej dramaturgi „Liubimowka". Można posłuchać na nim reżyserskiego odczytu utworów, które są potem omawiane, odbywają się spotkania z publicznością. Autorzy mogą wysłuchać uwag i rad krytyków, profesjonalistów. W tych spotkaniach może też brać udział widownia, czyli każdy zainteresowany współczesną dramaturgią może na ten festiwal przyjść. W tym roku miałam okazję już po raz kolejny wziąć udział w „Lubimowce". Naprawdę polecam.

    Kolejnym festiwalem, który odbywa się we wrześniu (tak samo jak „Liubimowka"), jest festiwal teatralny młodych reżyserów, który nazywa się „ARTmigracja". Organizują go działacze teatralni Federacji Rosyjskiej. Oprócz spektakli można posłuchać tam szeregu wykładów, dotyczących współczesnej dramaturgii lub wykładów nt. wiedzy o teatrze.

    Jeżeli mówimy o centrach, związanych ze współczesną dramaturgią, to dosyć ciekawą propozycją jest też Centrum Gogola z hasłem „To teatr w środku miasta i miasto w środku teatru". W tym centrum znajduje się również kino i klub dyskusyjny. Spektaklem, godnym polecenia, jest na przykład „Uczeń" Kiryła Sieriebriannikowa.

    Kolejnym teatrem, o którym będę mówić na koniec, ale dla mnie najważniejszym, jest „Teatr Praktyka", ponieważ przez wiele lat jego dyrektorem artystycznym był Iwan Wyrypajew. Co w tym teatrze można zobaczyć?—  „To też ja.Verbatim" oraz „Babuszki", czyli mozaikę z opowieści syberyjskich mieszkańców wsi, a dokładniej kobiet. Te dwa spektakle stworzone są w technice „verbatim", czyli składających się z dosłownych, prawdziwych wypowiedzi i dialogów zwykłych ludzi, które potem wystawiane są przez aktorów na scenie. Wielbiciele twórczości Wiktora Pielewina w tym samym teatrze mogą zobaczyć spektakl na podstawie utworu „Czapajew i Pustota", który został przetłumaczony na język polski jako „Mały palec Buddy".

    Nawiasem mówiąc Iwan Wyrypajew odwiedził progi naszej uczelni i mógł spotkać się z dość licznym audytorium, bo na spotkanie przyszło prawie 200 osób. Studenci z krakowskich uczelni mieli okazję poznać percepcję świata Wyrypajewa i dowiedzieć się, że teatr też reaguje na to, co się dzieje obecnie na świecie. Oprócz tego dzięki takim spotkaniom teatr jest im bliższy, więc takie poszerzenie horyzontów jest bardzo ważne".

    __

    Sputnik Polska dziękuje Pani Natalii Górze za rozmowę.

     

    Zobacz również:

    Teatr Narodów: nowy sezon w nowym formacie
    Moskiewski Teatr Bolszoj w nowym sezonie: intrygi i sensacje
    Teatr Maryjski znów w Europie
    Tagi:
    Rosja, Moskwa
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz