06:42 06 Grudzień 2019
Amerykański Departament Stanu

Departament Stanu nie może upublicznić dowodów na rosyjskie „cyberataki"

Photо: EPA
Świat
Krótki link
29046
Subskrybuj nas na

Brak dowodów na „ingerencję" Rosji w amerykańskie wybory prezydenckie w upublicznionym kilka dni temu raporcie amerykańskiego wywiadu należy tłumaczyć specyfiką pracy służb specjalnych. Taką informację przekazał na briefingu rzecznik Departamentu Stanu John Kirby.

Jak powiedział, upublicznienie dowodów jest niemożliwe ze względu na konieczność utrzymywania w tajemnicy źródeł informacji i metody pracy służb specjalnych. Ujawnianie takiej informacji byłoby nieodpowiedzialne — podkreślił Kirby.

Kiedy jeden z dziennikarzy przypomniał Kirbiemu, że USA rozpętały wojnę w Iraku, opierając się na fałszywych wnioskach służb wywiadu o obecności w kraju broni masowego rażenia, rzecznik Departamentu Stanu określił to porównanie jako niestosowne.

„Nikt nie mówi, że nie popełniliśmy błędów w latach 2000-2001. Ale to było 15 lat temu. Od tego czasu w naszym wywiadzie wiele się zmieniło. Nauczyliśmy się wielu rzeczy, zaczęliśmy pracować w bardziej zintegrowany sposób" — wyjaśnił Kirby.

6 stycznia opublikowano odtajnioną wersję raportu przygotowanego przez CIA, FBI i NSA, którego autorzy zapewniają, że prezydent Rosji Władimir Putin zlecił zorganizowanie kampanii w celu wywarcia wpływu na proces polityczny w USA. Moskwa konsekwentnie odrzuca te oskarżenia.

Zobacz również:

Co ten Kirby taki nerwowy?
Trump akceptuje wniosek służb wywiadowczych ws. cyberataków
Kreml odpowiada na raport amerykańskich służb specjalnych o rosyjskich atakach hakerskich
Tagi:
John Kirby, Irak, Stany Zjednoczone, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz