05:24 21 Wrzesień 2017
Warszawa+ 12°C
Moskwa+ 8°C
Na żywo
    Kreml

    Targować się nie będziemy. Rosja reaguje na propozycję Trumpa

    © Sputnik. Alexey Druzginin/Anton Denisov/Russian Presidential Press Office
    Świat
    Krótki link
    2830341014

    Kreml skomentował pomysł zniesienia sankcji wobec Rosji w zamian za dwustronne porozumienie o redukcji broni nuklearnej. Rzecznik rosyjskiego prezydenta Dmitrij Pieskow powiedział, że na dany moment Rosja nie bierze pod uwagę redukcji swojego arsenału nuklearnego w zamian na „sankcyjne" kompromisy.

    Zniesienie sankcji nie jest celem samym w sobie

    Administracja amerykańskiego prezydenta Baracka Obamy uzależniała zniesienie antyrosyjskich sankcji od pełnej realizacji mińskich porozumień. Donald Trump, który w ten piątek obejmuje najwyższy urząd w państwie proponuje odejście od tej zasady i zamierza zaoferować stronie rosyjskiej inny układ: zniesienie sankcji w zamian za redukcję rosyjskiego arsenału broni jądrowej

    Moskwa dość sceptycznie odniosła się do propozycji amerykańskiego prezydenta elekta. Pieskow zauważył, że antyrosyjskie sankcje nie stoją na porządku dziennym ani w sferze polityki wewnętrznej, ani kontaktów z partnerami zagranicznymi. „To nie Rosja była inicjatorem tych ograniczeń. Nie Rosja więc będzie podnosić kwestię ich zniesienia" — powiedział Pieskow.

    Zapytany o to, czy Moskwa może zmienić swoje stanowisko w kwestii redukcji arsenału nuklearnego, Pieskow powiedział, że dana kwestia może stać się przedmiotem dyskusji dopiero po objęciu przez Trumpa urzędu prezydenta.

    Tym nie mniej ze strony oficjalnych osób w kraju wybrzmiały już komentarze w związku z propozycją Trumpa: zniesienie sankcji nie jest celem samym w sobie, dla którego warto coś poświęcać, tym bardziej bezpieczeństwo kraju. Przewodniczący Komisji do Spraw Zagranicznych Rady Federacji Konstantin Kosaczow wezwał do tego, by „nie nadawać słowom Trumpa o możliwej „wymianie" rozbrojenia jądrowego na zniesienie sankcji statusu oficjalnej propozycji".

    Zdaniem senatora, Trump powinien uważnie zbadać przyczyny, dla których do tej pory nie doszło do rozbrojenia nuklearnego.

    „Jeśli odrzucić warstwę demagogii („agresywność i rewanżyzm Rosji"), stanie się jasne, że jedną z głównych przyczyn jest budowa amerykańskiego systemu obrony antybalistycznej, a także konsekwentne dążenie Stanów Zjednoczonych do zapewnienia sobie przewagi w innych sferach: w zakresie rozwoju infrastruktury NATO, zbrojeń, broni precyzyjnej, dronów czy też  militaryzacji kosmosu" — mówi rosyjski senator.

    Duma Państwowa natomiast wezwała do tego, by nie uzależniać zniesienia sankcji od bezpieczeństwa nuklearnego. „Sankcje to proces, w który uwikładne są różne kraje, i który w określonym stopniu wywarł negatywny wpływ na gospodarkę krajów zachodnich. Dlatego należy je omawiać w ramach wielotronnego i konstruktywnego dialogu" — uważa szef komisji ds. międzynarodowych niższej izby rosyjskiego parlamentu Leonid Słucki.

    W danej kwestii Rosja nie będzie się jednak targować — przekonuje zastępca komisji do spraw obrony Rady Federacji Jewgienij Sieriebriennikow. „Rosja niejednokrotnie mówiła, że w kwestii sankcji nie będzie się targować, nie pozwoli na stawianie jej jakichkolwie warunków" — zauważył senator.

    Nielogiczne powiązania

    Trump
    © AP Photo/ Andy Wong
    Stowarzyszenie rosyjskich eksporterów oceniło inicjatywę Trumpa raczej negatywnie. Dyrektor generalny Rosyjskiej Rady Spraw Międzynarodowych Andriej Kortunow określa jako nielogiczne uzależnianie zniesienia sankcji od redukcji arsenału nuklearnego.

    „Dostrzegam w oświadczenia Trumpa dwa problemy i co najmniej dwie niejasności. Po pierwsze sankcje były wprowadzane niezależnie od rozmów na temat zbrojeń strategicznych. Z początku sankcje miały związek z Krymem, a potem z sytuacją na Ukrainie. Dlatego dość nielogicznie wygląda uzależnianie zniesienia sankcji od przywrócenia rozmów ze stroną amerykańską na temat zbrojeń strategicznych. Wszelkie powiązania są jak najbardziej możliwe, ale logiczniej było usytuować daną kwestię w kontekście uregulowania kryzysu ukraińskiego" — powiedział Kortunow w rozmowie z Ria Novosti.

    Prezes Akademii Problemów Geopolitycznych Konstantin Siwkow wypowiedział się ostrzej. Jego zdaniem, na daną chwilę broń nuklearna jest jedyną gwarancją bezpieczeństwa Rosji i redukcja jego arsenału w zamian za zniesienie sankcji jest nie do przyjęcia.

    „Wszelkie korzyści gospodarcze płynące ze zniesienia sankcji są niczym w porównaniu ze zdolnością obronną naszego kraju" — powiedział ekspert.

    Zdaniem Siwkowa dalsze rozbrojenie Rosji, której potencjał nuklearny już dziś znajduje się na alarmująco niskim poziomie, jest szczególnie niebezpieczne, tym bardziej, że inne mocarstwa nuklearne nie zamierzają wcale zmniejszać swoich arsenałów. Zdaniem Siwkowa, żadne inne państwo nie dołączy dziś do porozumienia, zwłaszcza Chiny, które, wręcz przeciwnie, umacniają swój arsenał nuklearny.

    „To smutne, że Trump czyni takie oświadczenia, bo mówi to o tym, że zamierza kontynuować kurs Obamy na dalsze rozbrajanie Rosji. Co gorsze, uzależnia to od zniesienia antyrosyjskich sankcji" — powiedział ekspert.

    A tymczasem generał Jewgienij Burzyński, szef departamentu zagranicznego rosyjskiego resortu obrony uważa, że Rosja mogłaby przyjąć propozycję Trumpa i ograniczyć ilość ładunków bojowych z 1500 do 1000, ale tylko w tym przypadku, jeśli do porozumienia zostaną włączone punkty uniemożliwiające Stanom Zjednoczonym osiągnięcie strategicznej przewagi drogą zwiększania sił kosmicznych i sił obrony przeciwrakietowej.

    Zobacz również:

    USA: tydzień protestów przeciwko inauguracji Trumpa
    Epoch Times: antyrosyjska kolektywna paranoja przypomina o wybuchu II wojny światowej
    Trump o zniesieniu sankcji: Jeśli się porozumiemy i Rosja faktycznie nas wesprze
    Tagi:
    broń jądrowa, sankcje, Rada Federacji, Duma Państwowa FR, Donald Trump, Dmitrij Pieskow, Barack Obama, Stany Zjednoczone, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz