Warszawa+ 18°C
Moskwa+ 20°C
Na żywo
    Wysoki Trybunał w Londynie

    Czy londyńscy sędziowie zobowiążą Kijów do spłaty długu?

    © Zdjęcie: Jiong Sheng
    Świat
    Krótki link
    9530

    Wysoki Trybunał w Londynie jest w trakcie rozpatrywania rosyjskiego pozwu przeciwko Ukrainie za niespłacenie kredytu w wysokości 3 mld dolarów.

    Pod koniec 2013 roku Rosja przekazała rządowi Nikołaja Azarowa środki, które miały pomóc w wypłacie emerytur i pensji z budżetu państwa. Pożyczka uratowała de facto kraj od niewypłacalności. Dziś Ukraina upiera się przy tym, że pieniądze były „łapówką" dla prezydenta Wiktora Janukowycza.

    Rosja udzieliła Ukrainie pomoc w wysokości 3 mld dolarów w grudniu 2013 roku. W tym czasie na ulicach Kijowa powoli zbierał się „majdan", niezadowolony z decyzji Wiktora Janukowycza, który zrezygnował z podpisania umowy o strefie wolnego handlu z UE. Stosunki między Ukrainą i zachodnimi wierzycielami były chłodne, toteż pożyczkę w wysokości 15 mld dolarów zaproponowała Rosja. Pierwsza transza w wysokości 3 mld dolarów została wypłacona już w grudniu. W tym celu Rosja kupiła ukraińskie obligacje państwowe wyemitowane na podstawie prawa angielskiego. Pożyczka na okres dwóch lat została udzielona z Funduszu Dobrobytu Narodowego, i gwarantem zostały duże ukraińskie przedsiębiorstwa państwowe.

    W 2015 roku ukraińskie ministerstwo finansów przeprowadziło rozmowy z posiadaczami ukraińskich suwerennych euroobligacji w wysokości ok. 15 mld dolarów. Ukraińskiemu resortowi finansów udało się porozumieć z posiadaczem największego pakietu, grupą Franklin Templeton, o obniżeniu łącznej sumy o 20% i przeniesieniu spłaty na 2027 tok. Ukraina radośnie oznajmiła, że zakończyła restrukturyzację długu państwowego i gwarantowanego w zakresie 13 wyemitowanych obligacji rządowych pożyczek zagranicznych i gwarantowanych przez państwo euroobligacji. Rosja nie przystała jednak na te warunki i nie dołączyła do porozumienia w sprawie restrukturyzacji długu Ukrainy.

    Prezydent Rosji Władimir Putin
    © Sputnik . Alexei Druzhinin
    W połowie grudnia 2015 roku stało się jasne, że Ukraina nie zamierza spłacać długu. Rząd Arsenija Jaceniuka wprowadził moratorium na spłatę długu, po czym dopuścił do niewypłacalności technicznej kraju. To jednak bynajmniej nie zmieszało MFW, który nie zaprzestał współpracy z Ukrainą.

    W lutym ub. roku Rosja zwróciła się do Wysokiego Trybunału w Londynie z żądaniem zobowiązania Ukrainy do zwrotu środków. Sąd w Londynie przystąpił do tego zadania dopiero teraz.

    I jakim to sposobem Ukraina zamierza bronić swoich interesów? Ukraiński resort finansów skrywa intrygę, ale wcześniej Petro Poroszenko mówił, że będzie naciskał na fakt, że te 3 mld dolarów były „łapówką" dla Wiktora Janukowycza. To swego rodzaju zapłata za odmowę podpisania umowy o strefie wolnego handlu z UE.

    „Środki udzielone rządowi Nikołaja Azarowa były faktycznie kierowane na rozwiązanie problemów wewnętrznych i nie były kradzione. Marne szanse na zwycięstwo, tym bardziej, że obligacje zostały wyemitowane na podstawie prawa angielskiego" — przekazało kanałowi RT źródło w ukraińskim rządzie. To samo źródło dodało, że Ukraina będzie maksymalnie przeciągać sprawę: złoży apelację, jeśli Wysoki Trybunał zobowiąże ją do spłaty 3 mld dolarów długu. Uregulowanie takiego sporu może zająć nawet 5 lat.

    Zobacz również:

    Sawczenko proponuje „oddać” Krym za Donbas
    Ukraina pozwie Rosję do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości
    Jak dewaluacja hrywny wpłynie na poziom życia Ukraińców?
    Tagi:
    dług, euroobligacje, Majdan, Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW), Arsenij Jaceniuk, Wiktor Janukowycz, Rosja, Ukraina, Wielka Brytania, Londyn
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz