Warszawa+ 20°C
Moskwa+ 17°C
Na żywo
    Amerykański bezzałogowy statek powietrzny RQ-4 Global Hawk

    Amerykański wywiad podliczył ilość ofiar amerykańskich dronów

    © AP Photo / Northrop Grumman via U.S. Navy, Erik Hildebrandt
    Świat
    Krótki link
    5225

    W okresie prezydentury Baracka Obamy, w wyniku uderzeń amerykańskich bezzałogowych statków powietrznych poza strefami działań bojowych zginęło od 64 do 117 cywilów w różnych krajach. Taką informację przekazuje Associated Press, powołując się na raport Dyrektora Wywiadu Narodowego Jamesa Clappera.

    W raporcie nie ma mowy, o jakie ataki chodzi, ale resort obrony i CIA przeprowadzały operacje w Pakistanie, Jemenie, Somalii i Libii. Dane nie uwzględniają statystki dotyczącej nalotów w Iraku, Syrii i Afganistanie — krajach, które USA uważają za strefy aktywnych działań bojowych. W rezultacie ataków z wykorzystaniem bezzałogowych statków powietrznych zlikwidowano od 2803 do 3022 bojowników.

    3 stycznia pojawiły się doniesienia, że bombardowania w Iraku i Syrii realizowane przez koalicję na czele z USA doprowadziły do śmierci co najmniej 188 cywilów.

    Pod koniec października ubiegłego roku organizacja ochrony praw człowieka Amnesty International opublikowała dane, zgodnie z którymi w ciągu ostatnich dwóch lat ofiarami nalotów amerykańskich sil powietrznych w Syrii padło co najmniej 300 cywilów. Koalicja potwierdziła natomiast śmierć zaledwie jednego cywila.

    Zobacz również:

    Chiny przejęły amerykańskiego podwodnego drona
    W ostatnim roku Obamy USA zrzuciło ponad 26 tysięcy bomb w siedmiu krajach świata
    Bombardowania USA. Rok 2016
    Tagi:
    naloty, koalicja, dron, Stany Zjednoczone, Libia, Jemen
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz