13:30 15 Sierpień 2020
Świat
Krótki link
19325
Subskrybuj nas na

W USA projektują zaawansowaną technologicznie platformę pancerną następnej generacji - podaje gazeta.ru powołując się na Warrior.

Centrum Badań, Projektowania i Modernizacji Zautomatyzowanych Wozów Opancerzonych (TARDEC) opracowuje koncepcje przyszłych zaawansowanych technologicznie platform pancernych — pisze amerykański sprawozdawca wojskowy Chris Osborne w periodyku Warrior. 

Nowy opancerzony wóz bojowy będzie w stanie wykrywać i niszczyć cele w szerszym zakresie, w tym drony wyposażone w broń laserową a nawet lecące pociski artyleryjskie przeciwnika. Siły Zbrojne Stanów Zjednoczonych otrzymają maszynę na wyposażenie w latach 30. XXI wieku. 

Pojawienie się nowego podstawowego czołgu bojowego poprzedzi modernizacja Abrams do poziomu M1A2 SEP v4 w latach 20. XXI wieku — przypomniał w wywiadzie dla gazeta.ru wicedyrektor Centrum Analizy Strategii i Technologii Konstantin Makijenko. 

Według niego będzie to wariant Abrams ze znacznie rozszerzonymi możliwościami artyleryjskimi. Czołg będzie wyposażony w czujniki najnowszej generacji ze znacznie powiększonym zasięgiem: dalmierz laserowy, kamery, czujniki meteorologiczne i odbiorniki laserowe ostrzegające przed użyciem broni przez przeciwnika. Osprzęt wozów będzie przystosowany do prowadzenia sieciocentrycznych działań zbrojnych, w tym z przekazaniem danych o użytej amunicji.

Testy Abrams zmodernizowanego do poziomu SEP v4 mają rozpocząć się w 2021 roku. Inżynierowie twierdzą, że Abrams udoskonalony do poziomu v4 będzie o wiele lepszy niż pierwsze egzemplarze tego czołgu, które wojska otrzymały na wyposażenie kilkadziesiąt lat temu. Tym nie mniej jest mało prawdopodobne, że istniejąca platforma Abrams zostanie zmodernizowana po raz kolejny.  

Zobacz również:

Amerykańskie czołgi w Bremerhaven: niemieccy politycy oburzeni
Amerykańskie czołgi wracają do Europy. W obawie przed zatwardziałą Rosją
Tagi:
technologie, Abrams, czołg, sprzęt wojskowy, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz