Świat
Krótki link
7272
Subskrybuj nas na

19 stycznia na rosyjskie ekrany kinowe wchodzi nowy film Andrieja Konczałowskiego pt. „Raj". Obraz został już wyróżniony nagrodą Srebrnego Lwa na 73. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji za najlepszą reżyserię i trafił na tzw. Krótką listę nominacji do Oscara.

Akcja „Raju" rozgrywa się w Europie, w czasie samego apogeum II wojny światowej, jego bohaterowie — to francuski żandarm-kolaborant, rosyjska emigrantka, która ratuje żydowskie dzieci i trafia z tego powodu do obozu koncentracyjnego i zakochany w niej niemiecki oficer SS. Główne role odgrywają aktorzy z Francji, Rosji i Niemiec: Philippe Duquesne, Julia Wysocka i Christian Clauss. Film został nakrecony w trzech językach przez międzynarodową ekipę filmową. Wszystko wskazuje na to, że „Raj" adresowany jest do każdego widza, niezależnie od jego narodowości i kulturalnego „wykształcenia". W filmie Andrieja Konczałowskiego tragiczne wydarzenia historii stanowią ekstremalne tło dla analizy psychologicznej bohaterów.

Pomimo czarno-białej estetyki dzieła, nie ma w nim podziału na czarne i białe, geniusz i nikczemość. Heroizm i zdrada konsekwentnie się przeplatają.

W swoich wywiadach Konczałowski podkreślał, że nakręcił film o istocie zła w ogóle, które zawsze było zawinięte w piękne opakowanie: „Gdyby zło było oczywiste, to tylko nieliczni by się tam pchali. Ale zło jest kuszące, to jest właśnie diabeł".

W każdym z bohaterów, nawet potworze, którym jest komendant obozu koncentracyjnego, można przy odrobinie chęci odnaleźć cechy pozytywne. Każdy bohater chce na swój sposób uczynić świat lepszym, zbudować ten sławetny „raj". Globalny i humanistyczny patos Konczałowskiego kryje się za zwykłymi uczynkami i słowami prostych ludzi, czasem bardzo wykształconych i wrażliwych. Kamera pokazuje ich z dokumentalną obojętnością, pozostawiając widzowi wybór, jakiemu bohaterowi należy współczuć i z jakiego powodu. Konczałowski pozwala wypowiedzieć się do woli każdej ze swych trzech głównych postaci w oddzielnie nagranych i wmontowanych w kanwę filmu monologach. Właśnie długie monologi i monochromatyczna stylistyka stały się przyczyną sporów wśród krytyków międzynarodowych podczas festiwalu filmowego w Wenecji.

Wówczas jako jeden z pierwszych „Raj" obejrzał polski krytyk filmowy Piotr Czerkawski, który udzielił telefonicznego wywiadu korespondentce radia Sputnik i opowiedział o swoich wrażeniach po seansie oraz po spotkaniu z reżyserem Andriejem Konczałowskim. Mamy nadzieję, że film już wkrótce będą mogli obejrzeć również polscy widzowie.

Zobacz również:

Konczałowski stanie na czele komisji twórców Stowarzyszenia Wojskowo-Historycznego
Rosyjskie kino - na świecie nagradzane, a w Polsce mało znane
Aż chce się zakleić kamerę - reakcje na film "Snowden" Olivera Stone'a
Rosyjskie kino na Sputniku: Rozbójnicy z Bremy
Tagi:
Oscar, festiwal, kino, film, Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Wenecji, Oscary, Andriej Konczałowski, Wenecja, Europa, Francja, Niemcy, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz