15:36 30 Marzec 2020
Świat
Krótki link
10271
Subskrybuj nas na

Japonia i Wielka Brytania zamierzają zakończyć uzasadnienie techniczno-gospodarcze dla budowy pocisku klasy „powietrze-powietrze" w 2017 roku - pisze gazeta Sankei.

Projekt pod hasłem JNAAM (Joint New Air-to-Air Missile) wystartował w listopadzie 2014 roku i został zatwierdzony przez japońską państwową Radę Bezpieczeństwa Narodowego. Za podstawę wzięto pocisk Meteor, będący wspólnym projektem Wielkiej Brytanii, Niemiec i Francji. Jej główna przewaga polega na dużym zasięgu, lecz w kwestiach naprowadzania pocisk pozostawia wiele do życzenia. Japończycy proponują jego wyposażenie w aktywną samonaprowadzającą głowicę radiolokacyjną należącą do pocisku Mitsubishi AAM-4. Według danych gazety Sankei to połączenie pozwoli na stworzenie pocisku na poziomie najlepszych światowych wzorców. 

Politolog Dmitrij Werchoturow postanowił zorientować się, czy tak jest w rzeczywistości.

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko
© Zdjęcie : Press-service of the President of Ukraine
„Od 2010 roku Japonia produkuje pocisk AAM-4B o zasięgu 120 km wyposażony w aktywny radiolokacyjny system naprowadzania. Najnowocześniejsze pociski najbardziej prawdopodobnego przeciwnika japońskiego lotnictwa — Sił Powietrznych Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej — przegrywają z japońskim wzorcem. Tien Chien II to mieszany pasywny radiolokacyjny i podczerwieni system naprowadzania o zasięgu 60 km. Doskonalszy PL-12 ma aktywny radiolokacyjny system naprowadzania i zasięg 70-100 km. Mając taką przewagę, Japonia mogłaby się nie martwić".

Co się tyczy pocisku Meteor, wcale nie jest doskonały i niewiele się różni od japońskiego odpowiednika. Jest także wyposażony w aktywny radiolokacyjny system naprowadzania i ma zasięg do 100 km. Praca nad Meteor'em trwała bardzo długo: pomysł pojawił się w 1994 roku, decyzja w sprawie zaprojektowania została podjęta w 2000 roku, a prace ruszyły w 2002 roku, testy lotnicze i strzeleckie przeprowadzono w latach 2006-2007. Dopiero w lipcu 2016 roku pocisk otrzymały na wyposażenie szwedzkie siły powietrzne. Francja czeka na niego w 2018 roku. Być może ma jakieś niewielkie przewagi nad japońskim odpowiednikiem, lecz moim zdaniem we wspólnym projektowaniu nowego pocisku, który nie wiadomo kiedy i czy w ogóle trafi do odbiorcy, szczególnego sensu nie było".

Zdaniem rosyjskiego eksperta wojskowego Konstantina Siwkowa, możliwe, że „Japończycy z Brytyjczykami tworzą nowy pocisk, chcąc wyprzedzić Amerykanów. Japońska armia jest dobrze wyposażona, lecz prawie w całości opiera się na amerykańskich technologiach. Morski system AEGIS, broń rakietowa oraz całe lotnictwo bojowe za nielicznymi wyjątkami również pochodzą z USA. Tak samo brytyjska broń przeważnie bazuje na amerykańskich technologiach. Opracowanie własnych zakończyli jeszcze pod koniec lat 70. XX wieku. Poza tym na razie nikt na świecie nie prześcignął rosyjskiego pocisku R-37" — podkreśla Konstantin Siwkow. 

Temat kontynuuje Dmitrij Werchoturow. 

„Oprócz R-37 w Rosji obecnie są testowane pociski klasy „powietrze-powietrze" KS-172 o jeszcze większym zasięgu, który wynosi 400 km. Jest przeznaczony do niszczenia wrogich strategicznych samolotów bombowych i samolotów wczesnego ostrzegania i dozoru przestrzeni powietrznej typu Boeing E-3 Sentry lub Boeing E-767, które bazują w Japonii. Tym sposobem wspólny japońsko-brytyjski projekt już na etapie uzasadnienia techniczno-gospodarczego utracił aktualność w zestawieniu z użytkowanymi rosyjskimi pociskami. Czym wtedy można wytłumaczyć wspólne opracowanie pocisku? Rzeczywiście trudno to zrozumieć z rosyjskiego punktu widzenia, dla którego najważniejszym uzasadnieniem każdej nowości na uzbrojeniu jest jej znaczna przewaga techniczna, dająca nowe możliwości taktyczne. Zwiększenie zasięgu pocisku ze 100 do 300-400 km daje nie tylko możliwość zniszczenia myśliwca przeciwnika i wygrania bitwy powietrznej, lecz również odebrania kontroli nad przebiegiem bitwy i ogólnego pokonania lotnictwa przeciwnika. 

Każde państwo posiadające siły powietrzne dąży do zapewnienia przewagi technicznej, która w warunkach bojowych przekłada się na przewagę na niebie. Jednak kiedy za nowość podaje się poziom techniczny osiągnięty przez rosyjskie lotnictwo jeszcze w czasach radzieckich, jest to trudne do zrozumienia, więc nasuwa się pytanie: czy brytyjsko-japońskie pociski będą tak dobre, jak o nich się mówi?

W razie sukcesu Japonia i Wielka Brytania zamierzają wyposażyć w nowy pocisk myśliwce V generacji F-35 Lighning II. Jednak w sprawie wspólnej produkcji trzeba będzie się porozumieć, w związku z czym może być potrzebna decyzja polityczna japońskiego rządu, dość konserwatywnego w tej sprawie. Poza tym na pewno pojawi się kwestia ceny nowego opracowania. 

Zobacz również:

Nowy pocisk dla czołgu „Armata”
Japonia próbuje wyjaśnić administracji Trumpa stanowisko ws. baz wojskowych
Abe: Japonia rozpoczyna budowę nowego państwa
Tagi:
lotnictwo, technologie, pocisk, Japonia, Wielka Brytania
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz