16:20 20 Listopad 2019
Kawałek masła na desce do krojenia

Dekomunizacja po ukraińsku

© Fotolia / Sea Wave
Świat
Krótki link
16236
Subskrybuj nas na

Ukraińskiego dziennikarza Denisa Kazanskiego zbulwersowała sprzedaż masła śmietankowego o nazwie „Kremlowskie".

O swoim wzburzeniu dziennikarz poinformował na swoim koncie na Twitterze.

„Oto jakie masło produkują w Chmielnickim (centrum obwodu na zachodzie Ukrainy — red.). Dziwny chwyt marketingowy. Osobiście uważam, że taki obrazek nie zachęca do zakupu" — w taki sposób dziennikarz podpisał fotografię przedstawiającą paczkę masła.

W czerwcu 2016 roku przedsiębiorstwo przemysłu spożywczego w obwodzie Iwano-Frankiwskim zmieniło nazwę kiełbasy z  „Moskiewskiej" na „Banderowską".

Kijów
© AFP 2019 / Vasily Maximov
Zgodnie z obowiązującym prawem, władze centralne i lokalne na Ukrainie, zabraniają również wykorzystywania w nazwach produktów, usług, ulic i terenów zabudowanych słów związanych z ZSRR lub Rosją. Wedle ustawy, w czerwcu 2016 roku w Tarnopolu, mieście w zachodniej części kraju, na prośbę społecznych organizacji nacjonalistycznych zabroniono pokazywania reklam, zawierających słowa „Rosja" lub „Moskwa".

W kwietniu tego samego roku, analogiczną decyzję podjęła rada miejska w Czernowcach. Tam również zabroniono wykorzystywania słowa „Rosja" na szyldach z nazwą firmy, przedsiębiorstwa i tablicach reklamowych.

Zobacz również:

Dekomunizacja na Ukrainie dotarła do kiełbasy
Dekomunizacja na Ukrainie sięgnęła granic
MSZ Rosji: Nowelizacja ustawy o dekomunizacji skomplikuje relacje z Warszawą
Do dekomunizacji przystąp: PiS nie odpuści swojej walki „symbolicznej"
Tagi:
dekomunizacja, reklama, Iwano-Frankiwsk, ZSRR, Rosja, Ukraina, Moskwa
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz