21:52 21 Październik 2018
Na żywo
    Kawałek masła na desce do krojenia

    Dekomunizacja po ukraińsku

    © Fotolia / Sea Wave
    Świat
    Krótki link
    16236

    Ukraińskiego dziennikarza Denisa Kazanskiego zbulwersowała sprzedaż masła śmietankowego o nazwie „Kremlowskie".

    O swoim wzburzeniu dziennikarz poinformował na swoim koncie na Twitterze.

    „Oto jakie masło produkują w Chmielnickim (centrum obwodu na zachodzie Ukrainy — red.). Dziwny chwyt marketingowy. Osobiście uważam, że taki obrazek nie zachęca do zakupu" — w taki sposób dziennikarz podpisał fotografię przedstawiającą paczkę masła.

    W czerwcu 2016 roku przedsiębiorstwo przemysłu spożywczego w obwodzie Iwano-Frankiwskim zmieniło nazwę kiełbasy z  „Moskiewskiej" na „Banderowską".

    Kijów
    © AFP 2018 / Vasily Maximov
    Zgodnie z obowiązującym prawem, władze centralne i lokalne na Ukrainie, zabraniają również wykorzystywania w nazwach produktów, usług, ulic i terenów zabudowanych słów związanych z ZSRR lub Rosją. Wedle ustawy, w czerwcu 2016 roku w Tarnopolu, mieście w zachodniej części kraju, na prośbę społecznych organizacji nacjonalistycznych zabroniono pokazywania reklam, zawierających słowa „Rosja" lub „Moskwa".

    W kwietniu tego samego roku, analogiczną decyzję podjęła rada miejska w Czernowcach. Tam również zabroniono wykorzystywania słowa „Rosja" na szyldach z nazwą firmy, przedsiębiorstwa i tablicach reklamowych.

    Zobacz również:

    Dekomunizacja na Ukrainie dotarła do kiełbasy
    Dekomunizacja na Ukrainie sięgnęła granic
    MSZ Rosji: Nowelizacja ustawy o dekomunizacji skomplikuje relacje z Warszawą
    Do dekomunizacji przystąp: PiS nie odpuści swojej walki „symbolicznej"
    Tagi:
    dekomunizacja, reklama, Iwano-Frankiwsk, ZSRR, Rosja, Ukraina, Moskwa
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz