04:01 12 Grudzień 2019
Siedziba NATO

NATO nie po drodze z Ukrainą

© Fotolia / Kariochi
Świat
Krótki link
1420
Subskrybuj nas na

W NATO nie ma konsensusu w sprawie przyłączenia Ukrainy, jednak organizacja chciałaby kontynuować współpracę, nie przewidując wzajemnego zobowiązania z tej czy innej strony. O tym gazecie „Izwiestija” powiedziało źródło wojskowe.

Przypomnijmy, że dla Kijowa członkostwo w NATO pozostaje, według prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki, „celem strategicznym”. Jednak pomimo poziomu współpracy z krajami członkowskimi Sojuszu, który on nazywa „bezprecedensowym”,, Ukraina nie jest przyjmowana do NATO.

Z czego wynika ta nadmierna ostrożność NATO w stosunku do ewentualnego członkostwa Ukrainy i jak podzieliła się opinia na ten temat wewnątrz organizacji? Sputnik Francja zadał to pytanie Xavierowi Moreau, specjaliście ds. Ukrainy, założycielowi portalu poświęconego analizie geostrategicznej „Stratpol”.

„Opinie [wewnątrz NATO w kwestii przyłączenia Ukrainy] są podzielone już od dłuższego czasu. My doskonale pamiętamy, że była o tym już mowa w 2004 roku, podczas pierwszej pomarańczowej rewolucji: Niemcy i Francja nie chciały Ukrainy w NATO, a dziś sytuacja wygląda tak samo. Jest to kolejne kłamstwo Majdanu, ponieważ nigdy nie było kwestii członkostwa Ukrainy ani w Unii Europejskiej, ani w NATO.

Jest oczywiste, że [z powodu Donbasu] nikt nigdy nie przyjmie Ukrainy do NATO. Właśnie o tym mówi też pierwszy prezydent Ukrainy Leonid Krawczuk: dziś byłoby lepiej zrezygnować z Krymu i z części Donbasu, należącej do DRL i ŁRL, gdyż pozwoli to Ukrainie wejść do NATO. Rozumiecie, że dopóki istnieje spór terytorialny, nie można stać się częścią Sojuszu — kiedy wstąpicie do Sojuszu, musicie mieć jasno określony obszar. Dokładnie taki sam problem ma Gruzja: jedynym dla niej sposobem na to, aby przystąpić do NATO jest rezygnacja raz i na zawsze z Abchazji i Osetii Południowej. Ukraina obecnie osiągnęła maksimum, na co mogła liczyć, czyli pomoc wojskową od członków NATO, przede wszystkim od USA i Kanady, ale również, niestety, od Francji, Niemiec i Polski. To wszystko, co może mieć Ukraina i w każdym przypadku dziś nikt już nie chce płacić, zwłaszcza, aby finansować wojnę na Ukrainie”.

- Może w końcu powstać wrażenie, że Ukraina jest coraz bardziej pomiędzy dwoma stołkami: ona odsunęła się od Rosji, ale UE i NATO nie chcą tak naprawdę wyciągnąć do niej ręki. Rolą Ukrainy jest wybór między Wschodem a Zachodem i stać się swojego rodzaju bezpiecznikiem, czy też ona może stać się pomostem pomiędzy Europą Zachodnią a Wschodnią?

„Myślę, że Ukraina obecnie nie jest w stanie stać się niczym. Głównym zadaniem Ukrainy jest uratowanie samej siebie jako państwa, co nie jest takie pewne. Dziś rozpad Ukrainy na trzy części (Centralna Ukraina, Zachodnia Ukraina i tak zwana Noworosja, czyli terytorium od Odessy do Charkowa) jest całkiem możliwy, dlatego najważniejszą troską Ukrainy powinno być uratowanie tego, co można jeszcze uratować, ale nie będzie się to odbywać w ramach sojuszu wojskowego z kimkolwiek by to nie było. Dziś Ukraina nie jest pomostem, jest to swego rodzaju strefa poza prawem, słaby punkt Europy, który wszystkim stwarza problemy i którego każdy chciałby się pozbyć”.

Zobacz również:

Ukraina może zasilić szeregi brygady NATO w Rumunii
Ukraina i NATO zawarły umowę ws. zmniejszenia zależności od rosyjskiego przemysłu
Ukraina i NATO porozumiały się ws. współpracy wojskowo-technicznej
„Focus”: Ukraina popełniła błąd, wierząc w członkostwo w NATO
Tagi:
NATO, Gruzja, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz