09:07 21 Kwiecień 2021
Świat
Krótki link
6410
Subskrybuj nas na

Dyplomaci, którzy opuścili Departament Stanu USA, odeszli na prośbę administracji Donalda Trumpa, a nie dlatego, że nie zgadzają się z jego polityką zagraniczną - przekazuje CNN, powołując się na źródło w Białym Domu.

Damaszek
© AP Photo / Hassan Ammar
„Nie było żadnej próby wykazania braku szacunku wobec prezydenta. Dyplomaci nie zwalniają się z własnej woli i nie uciekają w odruchu odrazy. To Biały Dom zaprowadza porządek" — podaje CNN, cytując swojego rozmówcę.

Media informowały wcześniej, że wielu pracowników Departamentu Stanu podało się do dymisji, bo nie zgadzało się z polityką zagraniczną Donalda Trumpa. Jak podaje CNN, Biały Dom zawiadomił dyplomatów w formie listownej, że nie potrzebuje już ich pomocy.

W taki sposób administracja Trumpa odpowiedziała na wnioski urzędników o dymisję, które ci, zgodnie z panującą w USA tradycją, przekazali nowej administracji prezydenta. W takich przypadkach Biały Dom zazwyczaj nie spieszy ze zwalnianiem i prosi urzędników o pozostanie na swoich stanowiskach przez kolejne kilka miesięcy. Tym razem decyzja o zwolnieniu dyplomatów została podjęta niezwłocznie.

Jak napisał na swoim blogu na Twitterze korespondent CNN Jim Sciutto, administracja Trumpa „zwolniła" dyplomatów.

Media donosiły wcześniej, że swoje stanowiska w Departamencie Stanu opuścili szef administracji do spraw misji zagranicznych Gentry Smith, pomocnicy sekretarza stanu Joyce Anne Barr i Michele Thoren Bond, a także zastępca sekretarza stanu do spraw managementu Patrick F. Kennedy. Dymisję złożyła też Victoria Nuland, zastępca sekretarza stanu ds. europejskich.    

Zobacz również:

Senat zatwierdził „Wściekłego Psa" na stanowisko sekretarza obrony
Europa zostanie za burtą?
El Pais: Trump - piąty jeździec Apokalipsy
Tagi:
Biały Dom, Victoria Nuland, Donald Trump, Stany Zjednoczone
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz