11:13 14 Sierpień 2018
Na żywo
    Niszczyciel typu USS Zumwalt

    NI opowiada, kto zwycięży w pojedynku Zumwalt i rosyjskiego krążownika

    © AP Photo / Michael Dwyer
    Świat
    Krótki link
    The National Interest
    37747

    W związku z pogarszającymi się stosunkami pomiędzy USA i Rosją kwestia rywalizacji dużych okrętów obu państw znów jest aktualna, - uważa komentator pisma „The National Interest” Kyle Mizokami.

    Najnowocześniejszy okręt amerykańskiej floty to nowy niszczyciel Zumwalt. Został stworzony przy zastosowaniu technologii stealth, których celem jest uczynić okręt niezauważalnym dla radarów przeciwnika. Flotę rosyjską w hipotetycznym boju morskim będzie zgodnie z zamysłem autora reprezentować okręt typu „Kirów” projektu 1144 — jeden z takich statków będacych na wyposażeniu rosyjskiej armii to ciężki rakietowy krążownik atomowy „Piotr Wielki”. 

    Zumwalt to główny z trzech okrętów tego typu, ma wyporność 14 tysięcy ton i może rozwijać prędkość do 30 węzłów. Jego ogromne rozmiary to skutek koncepcji, zgodnie z którą okręt powinien być niewidoczny dla radarów dzieki szczególnej formie korpusu, — zauważa autor. Statek jest uzbrojony w broń kalibru 155 mm i może nieść rakiety manewrujące Tomahawk, przeciwokrętowe ASROC oraz zenitowe ESSM. 

    Uzbrojenie rosyjskiego okrętu, bez względu na jego solidny wiek zbliżający się do 30 lat, autor uważa za w pełni efektywne, szczególnie podkreśla obecność świetnej tarczy antyrakietowej tego krążownika. „Piotr Wielki” to największy współczesny nielotniskowy uerzeniowy okręt bojowy, jego wyporność sięga 24 tysięcy ton, a silnik atomowy pozwala rozwinąć prędkość do 32 węzłów. Na uzbrojenie okrętu, którego głównym zadaniem jest zniszczenie dużych nawodnych okrętów przeciwnika, składają się rakiety manewrujące P-700 Granit, kompleksy rakietowo-zenitowe S-300 Fort, Kindżał  i Kortik. 

    Jeśli założymy, że statki znajdą się naprzeciwko siebie w otwartym morzu w maksymalnej odległości zasięgu broni przeciwokrętowej – około 500 km dla rakiet Granit – to w sytuacji, kiedy dokładna lokalizacja przeciwnika jest  nieznana, amerykański okręt będzie miał przewagę nad lepiej uzbrojonym rosyjskim statkiem,  - pisze autor. Możliwości rosyjskiego okrętu wykryć przeciwnika i uderzyć w niego rakietami będą zależały od pracy systemu radiolokacyjnego, a ogromny Zumwalt na ekranach radarów odzierciedli się tak samo jak niewielki kuter rybacki. 

    Z drugiej strony, jak zauważa Kyle Mizokami, ta przewaga mało da amerykańskiemu okrętowi, ponieważ nie posiada on przeciwokrętowych rakiet Harpun, a żeby uderzyć w przeciwnika będzie musiał podejść na co najmniej 130 km, czyli maksymalny zasięg jego 155-kalibrowej broni. Jednak nawet z takiej odległości trafić w manewrującego przeciwnika powolnym, choć zdolnym do korekcji lotu pociskiem będzie praktycznie niemożliwe. 

    Rosyjski okręt może odpowiedzieć wystrzeleniem Granitów w stronę amerykańskiego statku, jednak one również będą miały problem z lokalizacją mało widocznych fal radiowych wydzielanych przez Zumwalt. Ponadto, amerykański niszczyciel dysponuje silniejszą bronią przeciwrakietową, możliwe więc, że będzie mógł odeprzeć większość rakiet Granit, — uważa Mizokami. 

    W ten sposób, ani najnowszy amerykański superniszczyciel, ani zbudowany prawie 30 lat temu rosyjski krążownik nie dysponują decydującą przewagą w hipotetycznym boju morskim, — podsumowuje autor. 

    Zobacz również:

    NI: Dlaczego Amerykanie chcą „rządzić światem”
    NI prognozuje, gdzie w 2017 r. mogą wybuchnąć nowe konflikty zbrojne
    NI: Dlaczego USA nie powinny odbierać Rosji jako „Imperium Zła"
    Tagi:
    okręty, The National Interest, Kyle Mizokami, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz