00:03 21 Wrzesień 2017
Warszawa+ 12°C
Moskwa+ 8°C
Na żywo
    Testy teleskopu James Webb

    Inżynierowie NASA znaleźli problemy w lustrach najdroższego teleskopu na świecie

    © Zdjęcie: NASA/ Chris Gunn
    Świat
    Krótki link
    3945111

    Zespół inżynierski NASA odkrył przyczynę pojawienia się anomalii podczas testów wibracyjnych teleskopu „James Webb”: okazało się, że jeden z „płatków” lustra nie był całkowicie przymocowany, co powodowało jego ruchy w różne strony, - informuje służba prasowa NASA.

    „Dziesiątki testów i symulacji przeprowadzonych w Centrum Lotów Kosmicznych im. Goddarda wykazały, że przyczyną pojawienia się anomalii wibracyjnych  w grudniu zeszłego roku było częściowe rozkrycie luster spowodowane niedostatecznym przymocowaniem mechanizmu zapobiegającemu ich rozłożeniu podczas lotu. Wszystkie instrumenty naukowe teleskopu są całe, a my wznowiliśmy testy wibracyjne” – oświadczono w NASA. 

    Nowy teleskop „James Webb” (JWST) jest oficjalnym następcą teleskopu orbitalnego Hubble’a, który przepracował na orbicie już 25 lat. Początkowo nowy aparat planowano uruchomić w 2014 roku, jednak znaczny wzrost kosztów jego produkcji i opóźnienia w planie zmusiły NASA do przeniesienia daty startu najpierw na wrzesień 2015 roku, a potem na październik 2018 roku. Kongres Stanów Zjednoczonych niejednokrotnie próbował zamknąć ten projekt z powodu opoźnień i przekroczenia budżetu. 

    Na początku grudnia inżynierowie NASA oświadczyli o ewentualnym pojawieniu się poważnych problemów w teleskopie „James Webb” – akselerometry zainstalowane na korpusie teleskopu zarejestrowały nieznane anomalia podczas testów wibracyjnych. To zmusiło NASA do przeprowadzenia szczegółowej inspekcji teleskopu, ponieważ tego typu anomalia mogły wskazywać na uszkodzenia lub pęknięcia przyborów lub korpusu teleskopu. 

    Jak się okazało, problemy rzeczywiście były, jednak nie w samej konstrukcji, ale w specjalnym systemie umocowań, które przytrzymuje „płatki” luster teleskopu „James Webb” nie dając im się obrócić. 

    Chodzi o to, że teleskop „James Webb” z powodu swoich ogromnych rozmiarów będzie skierowany do kosmosu w formie złożonej. Jego gigantyczne lustro o średnicy 6,5 metra i ekran o podobnych rozmiarach chroniący lustro przed Słońcem będą podzielone na trzy części – „płatki”, które zostaną złożone i wysłane w kosmos, a rozłożą się dopiero po wyjściu teleskopu w kosmos. 

    W tym celu, aby lustra nie zniszczyły się na skutek przeciążenia i wibracji, będą umocowane podczas startu przy pomocy specjalnego systemu uchytów, trzymających każdy z 18 kawałków głównego lustra teleskopu „James Webb”. 

    Jak się okazało, jeden z tych uchwytów nie przylegał ściśle do lustra i był źle umocowany, co spowodowało niewielkie „huśtania” lustra podczas testów wibracyjnych. Właśnie te przesunięcia odnotowały akselerometry NASA i zmusiły inżynierów do zatrzymania testów. 

    Obecnie specjaliści NASA i firmy Northrop Grumman opracowującej teleskop, zlikwidowali ten problem i wznowili testy, z których dwa już zostały pomyślnie zakończone. Odkrycie tego problemu, jak zauważa zespół „Jamesa Webba”, zmusiło NASA do zwrócenia się do kompanii Arianespace,  na której rakiecie nośnej teleskop „James Webb” będzie wysłany w kosmos, z prośbą, aby zwrócili uwagę na testy wibracyjne podczas instalowania teleskopu na rakiecie. 

    Zobacz również:

    W Sajanach pojawił się teleskop, który będzie miał ludzkość pod opieką
    Inżynierowie NASA opracowali teleskop do poszukiwań złota na asteroidach
    Współpraca Ukrainy i Brazylii w kosmosie zaowocowała 475 milionami dolarów na minusie
    Tagi:
    teleskop James Webb, NASA, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz