NATO

„Przestarzała organizacja" założyła swój sztab w Słowacji

© AFP 2019 / OLIVIER MORIN
Świat
Krótki link
31229

W Słowacji odbyła się uroczystość założenia regionalnej siedziby NATO. Przedstawiciele Ministerstwa Obrony Słowacji podkreślają, że nie chodzi o utworzenie bazy Sojuszu Północnoatlantyckiego na stałe.

Szczyt NATO w Warszawie
© REUTERS / Kacper Pempel
Wcale nie ukrywa się również, że celem tego kroku jest obrona przed rosyjskim zagrożeniem militarnym. Czy ten straszak będzie nadal aktualny za rządów nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych, który nazwał NATO „przestarzałą organizacją"?

Sprawozdawca «Pravda.sk», przewodniczący Słowackiego Związku Antyfaszystów kraju bratysławskiego Martin Krno skomentował to wydarzenie w audycji radia Sputnik. Oto fragmenty jego wypowiedzi:

— Chodzi o centrum łączności NATO, które rozlokowano na przedmieściu Bratysławy, w koszarach Vajnori. Liczebność personelu wynosi 41 osób, w tym również dwadzieścia miejsc zarezerwowanych jest dla przedstawicieli innych krajów członkowskich sojuszu. Krok ten przedsięwzięto na podstawie umowy między Słowacją a NATO, takie sztaby są już w trzech krajach bałtyckich, w Polsce, na Węgrzech, w Bułgarii i Rumunii. Mówiąc uczciwie, jego obecności nie odbieram jako zagrożenia.

— Jaka jest przyszłość sił szybkiego reagowania NATO w Europie, skoro prezydent Trump nazwał tę organizację „przestarzałą", która przeżyła przyczynę swego utworzenia i, jak można wnioskować, nastawiony jest na jej transformację?

 — Najprawdopodobniej chodzi o wschodnią flankę NATO, o kraje bałtyckie i Polskę, o kraje, które nalegają na obecność na swym terytorium podobnych jednostek wojskowych, zdolnych do szybkiego zmobilizowania w przypadku takiej konieczności. Oczywiście rozbudowa obecności militarnej Stanów Zjednoczonych i NATO stwarza w Starym Świecie napiętą sytuację, skłania Rosję do podejmowania kroków odwetowych. Czy Trump zdecyduje się na usunięcie tych jednostek wojskowych z Unii Europejskiej? Myślę, że cała sprawa tkwi w finansach. Trump będzie kierować się właśnie tymi względami. Częściowo ma rację — dlaczego właściwie Ameryka ma dźwigać na swych barkach główny ciężar gospodarczy zapewniania bezpieczeństwa Europy — wypada dodać — Ukrainy też?

— Jeśli Trump zdecyduje się na zmniejszenie liczebności, a może nawet na wycofanie jednostek amerykańskich, jaka alternatywa pozostanie dla Europy?

 — Mówiąc uczciwie, nie wierzę w podobny scenariusz… Jest to trudne do wykonania nawet dla prezydenta Stanów Zjednoczonych. Może nie znaleźć poparcia dla swej decyzji w kongresie, jednakże, jeśli do tego dojdzie, to Unia Europejska będzie musiała zastanowić się nareszcie nad utworzeniem własnych jednostek wojskowych, co, wypada dodać, zmniejszy uzależnienie Europy od Amerykanów. „Armia europejska" mogłaby — w charakterze zadania podstawowego — zapewniać obronę zewnętrznych granic Unii.

— Na razie jednak skala obecności militarnej Stanów Zjednoczonych w Europie rośnie. Co wyjaśnia się, powołując na tak zwane „zagrożenie rosyjskie". Jeśli ono zniknie, czy potrzebne będą wszystkie te sztaby łączności, na podobieństwo tego, który właśnie tak pompatycznie otwarto w Słowacji?

— To wątpliwe. Jednak na kontynencie europejskim nadal aktualne jest duże niebezpieczeństwo. Mam na myśli terroryzm, niekontrolowaną migrację. Istnieje też zagrożenie terroryzmu jądrowego: w krajach Europy Wschodniej w ciągu pięciu ostatnich lat udaremniono cztery próby sprzedaży materiałów rozszczepialnych. Przeciwstawiać się temu zagrożeniu można jedynie razem z Rosją. Aktualne jest to, nie zaś przestarzałe straszaki z przeszłości — powiedział na zakończenie Martin Krno.

Zobacz również:

Myśliwce NATO przeleciały nad „Admirałem Kuzniecowem” (wideo)
NATO nie po drodze z Ukrainą
NATO nie rozpatruje Ukrainy jako potencjalnego kandydata na członka sojuszu
Atak na NATO - tym razem z Francji
Tagi:
łączność, terroryzm, wojsko, NATO, Donald Trump, Bratysława, Rumunia, Słowacja, Europa, Węgry, USA, Bułgaria, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz