08:03 19 Luty 2020
Świat
Krótki link
3320
Subskrybuj nas na

Grupa hakerska Fancy Bears w dalszym ciągu „bombarduje" Światową Agencję Antydopingową za ukrywanie materiałów w sprawie rosyjskiego dopingu. W rękach hakerów znalazł się list byłego dyrektora laboratorium w Lozannie Marsjala Sogi, w którym są podane błędy Richarda McLarena.

Śnieżyca w Moskwie
© Sputnik . Alexei Kudenko
Kanadyjski prawnik McLaren stał na czele niezależnej komisji WADA, która zajmowała się sytuacją wokół dopingu w Rosji. Na podstawie wniosków McLarena nasi sportowcy zostali objęci licznymi sankcjami ze strony MKOl, IPC i federacji międzynarodowych. List Sogi do szefa WADA Craiga Reediego potwierdza błędy we wnioskach McLarena. Chodzi o sytuację wokół 67 próbek dopingowych rosyjskich sportowców, które rzekomo zostały nielegalnie zniszczone w Lozannie. 

Próbki trafiły do laboratorium w Lozannie na początku 2013 roku — podaje Sport Ekspress. Powodem do wniosku szwajcarskiego naukowca była publikacja drugiej części raportu McLarena o dopingu w rosyjskim sporcie.  

Jak twierdzi Sogi, jeszcze w 2015 roku po rozpoczęciu śledztwa w sprawie sytuacji z dopingiem w Rosji Uniwersytet w Lozannie, w którym znajduje się laboratorium, złożył wniosek o audyt w celu ustalenia prawdy w tej sprawie. 

Niezależni audytorzy odtworzyli chronologię wydarzeń: po pierwsze z 67 zniszczonych rzekomo próbek 54 zostały zbadane i miały negatywny wynik (zarówno A, jak i B). Trzy miesiące później zgodnie ze standardami rzeczywiście zostały zniszczone. Po drugie WADA ani razu nie udzielała specjalnych instrukcji odnośnie tych 54 próbek. Przed procedurą zniszczenia próbek w marcu 2013 roku laboratorium wysłało do WADA zawiadomienie i nie otrzymało odpowiedzi. 13 kwietnia 2013 roku próbki zostały zniszczone. 

Po trzecie jeszcze w jednej z 13 innych próbek znaleziono zakazaną substancję. Pozostałych 12 próbek zostało zachowanych ze względu na podejrzenie zawartości zakazanych substancji. Następnie do WADA został wysłany wniosek o dalsze działania. W odpowiedzi agencja przedłużyła termin przechowywania próbek o 3 miesiące. W czerwcu 2013 roku dyrektor generalny agencji David Howman udzielił zgody na dodatkowe badanie próbek B. Badanie pokazało, że dwie z 12 próbek zawierają sterydy anaboliczne. 

Jak uważa Sogi, właśnie te dane pozwoliły podejrzewać moskiewskie laboratorium antydopingowe o naruszenia. Lozańskie laboratorium współpracowało z WADA podczas całej operacji. Na końcu listu autor prosi o podanie tej korespondencji do wiadomości publicznej, aby naprawić reputację laboratorium, którym kierował.  

Zobacz również:

Informatorzy WADA nagrodzeni przez MKOl
„Raport McLarena miał za zadanie rzucić cień na rosyjski sport"
Skandal dopingowy: Rosja reaguje na drugą część raportu McLarena
Tagi:
doping, haker, afera dopingowa, WADA, Lozanna, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz