10:52 26 Listopad 2020
Świat
Krótki link
32552
Subskrybuj nas na

Jak poinformował ukraiński MSZ, Kijów uważa, że za eskalacją sytuacji w Donbasie stoi Rosja.

W poniedziałek władze proklamowanej w trybie jednostronnym DRL powiadomiły o eskalacji konfliktu w Donbasie. Ponad 10 ukraińskich żołnierzy zginęło podczas kolejnej próby atakowania powstańców. Z kolei Kijów oskarżył siły republiki w Doniecku o szturmowanie ukraińskich pozycji.

W trakcie walk została uszkodzona linia elektroenergetyczna zasilająca koksownię w Awdiejewce i samo miasto. Służby komunalne podały, że bez prądu została też doniecka stacja filtracyjna, która zaopatruje w wodę Donieck, Awdijiwkę i kilka innych dużych miejscowości w obwodzie donieckim po obu stronach linii podziału.

Ukraińskie MSZ uważa, że to, co się dzieje obecnie w Donbasie, jest „aroganckim ignorowaniem" przez Rosję zobowiązań wynikających z porozumień mińskich. Resort oświadczył, że Kijów zwrócił się do „międzynarodowych partnerów" z prośbą o wywarcie presji na Moskwę.

Z kolei szef DRL Aleksander Zacharczenko nie wyklucza, że Kijów mógł doprowadzić do eskalacji konfliktu w regionie, by postawić ultimatum nowemu prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi.

Jak powiedział przedstawiciel Ministerstwa Obrony DRL, siły republiki wstrzymały ogień i w pełni przestrzegają  zawieszenia broni na wschodzie Ukrainy.

— Siły zbrojne DRL wstrzymały ogień i w pełni respektują  wstrzymanie działań zbrojnych w celu przeprowadzenia prac remontowych. Jesteśmy gotowi przestrzegać zawieszenia broni, jeśli strona ukraińska zachowa się podobnie — zapewnił przedstawiciel resortu.

Zobacz również:

Zatrzymany w USA korespondent RT został oczyszczony z zarzutów
Rosyjscy uczeni pomogą w walce z narkomanią
Ukraiński generał proponuje Sewastopol za Krym
Tagi:
konflikt, Sputnik, Donbas, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz