22:22 19 Sierpień 2017
Warszawa+ 17°C
Moskwa+ 23°C
Na żywo
    Prezydent Syrii Baszar Al-asad i jego żona Asma w Paryżu

    Po co Baszar Asad jest ciągle „uśmiercany"?

    © AFP 2017/ Miguel Medina
    Świat
    Krótki link
    171623640

    Kilka dni temu w prasie pojawiła się informacja, że Baszar Asad dostał udaru. Pogłoskę zdementował sam syryjski lider podczas wtorkowego spotkania z przedsiębiorcami stołecznych przedmieść.

    Na spotkaniu omawiane były możliwości odrodzenia lokalnej produkcji, a sam Asad podkreślił, że to właśnie „wola życia Syryjczyków stała się jednym z głównych czynników determinujących odporność Syrii w obliczu doświadczeń". Publiczne wystąpienie żywego i zdrowego prezydenta Syrii wyraźnie kłóci się z doniesieniami o przebytym przezeń ciężkim wypadku.

    Baszar Asad od lat dementuje pogłoski o swojej śmierci czy też chorobie. Parę dni przed pojawieniem się informacji o udarze pojawiły się pogłoski, że prezydent zginął od kuli swojego irańskiego ochroniarza.

    Damaszek
    © AP Photo/ Hassan Ammar
    Administracja syryjskiego prezydenta opublikowała już na oficjalnej stronie w sieciach społecznościowych dementi w danej sprawie.

    Podobne informacje pojawiają się w gazetach, których wektor i źródła finansowania są szeroko znane… Mają one jednak charakter życzeniowy. Takie pogłoski pojawiają się wtedy, gdy sytuacja polityczna i wojskowa w Syrii nie odpowiada temu, czego życzą Syrii w ostatnich latach piszący takie materiały — czytamy w oficjalnym sprostowaniu.

    Prezydent Asad jest „uśmiercany" niemalże od początku kryzysu syryjskiego. W marcu 2013 roku były informacje, że prezydenta zabiła w Damaszku grupa nieznanych bojowników. W marcu i grudniu 2015 roku pojawiły się też informacje o tym, że Asada zabiła jego własna ochrona.

    Zobacz również:

    Członkini Kongresu USA spotkała się z al-Asadem w Syrii
    Arabia Saudyjska chce płacić przeciwnikom Asada?
    „Rosja nie ma w Syrii celów wojskowych ani gospodarczych"
    Tagi:
    śmierć, Baszar al-Asad, Syria
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz