05:11 18 Sierpień 2017
Warszawa+ 16°C
Moskwa+ 18°C
Na żywo
    Rosyjska flota na morzu Czarnym

    Czego szuka NATO na Morzu Czarnym

    © Sputnik. Vasiliy Batanov
    Świat
    Krótki link
    222821987

    Międzynarodowe ćwiczenia Sea Shield-2017 (Morska Tarcza -2017) z udziałem siedmiu państw członkowskich NATO i Ukrainy rozpoczęły się w środę, 1 lutego. W manewrach weźmie udział około 3 tysięcy wojskowych z Rumunii, Bułgarii, Grecji, Turcji, USA, Kanady, Hiszpanii i Ukrainy.

    W ramach ćwiczeń wojskowi „będą realizować standardowe procedury NATO do walki z zagrożeniami powietrznymi, podwodnymi i nadwodnymi ", manewry odbędą się na Morzu Czarnym, na powierzchni około 80 tys. metrów kwadratowych.

    Oprócz tego, jak poinformował we wtorek, 31 stycznia sekretarz generalny sojuszu Jens Stoltenberg, ministrowie obrony 28 państw członkowskich NATO na spotkaniu, które odbędzie się w dniach 15-16 lutego w Brukseli, przyjmą pakiet śródków, dotyczących wzmocnienia obecności wojskowej w regionie Morza Czarnego.

    "Ministerstwo Obrony Rosji kontroluje wszystko, co odbywa się w ramach ćwiczeń NATO na Morzu Czarnym" — powiedział szef rosyjskiego resortu obrony generał armii Siergiej Szojgu.

    Wyraził on również nadzieję, że ćwiczenia będą przebiegać  „w maksymalnie bezpiecznym otoczeniu i nie stworzą wyzwań dla Federacji Rosyjskiej".

    Naczelny doradca dyrektora Rosyjskiego Instytutu Badań Strategicznych, profesor Akademii Nauk Wojskowych Federacji Rosyjskiej Władimir Kozin uważa, że ćwiczenia Sea Shield —2017 mają kilku „adresatów".

    „Te ćwiczenia adresowane są w pierwszej kolejności do Federacji Rosyjskiej. W drugiej — do wszystkich sojuszników z NATO, aby przestrzegali solidarności wojskowej na morzu. Oprócz tego, są adresowane do Ukrainy, by przekonała się, że nie zostanie porzucona, że osłonią ją od morza. Jednocześnie ich celem jest jawna  prowokacja. Co mogą robić grupy natowskie na zamkniętym Morzu Czarnym? One i tak już od zakończenia II wojny światowej pływają na Morzu Śródziemnym. I obecnie ciągle patrolują, zmieniając się wzajemnie, także na Morzu Czarnym. Czego oni tam szukają? Mianowicie szukają, przede wszystkim, konieczności demonstracji uzbrojenia" — powiedział Władimir Kozin.

    Zwrócił on uwagę, że w ostatnim czasie na Zachodzie często słyszy się wypowiedzi o konieczności odbudowy dialogu z Rosją. Tymczasem NATO coraz bardziej zwiększa swoją aktywność.

    „Dotyczy to zarówno przestrzeni morskich, jak i naziemnych i koniecznie dodałbym jeszcze element wojskowo-powietrzny. Siły powietrzne 15 państw NATO biorą udział w operacji patrolowania przestrzenii powietrznej państw bałtyckich (Baltic Air Policing), która rozpoczęła się już w marcu 2004 roku i odbywa się  w przestrzenii powietrznej Łotwy, Litwy i Estonii. W jakim celu się to robi? Czyż nie jest jasne, że nie wolno ciągle mówić o jakiejś normalizacji, o jakimś pokojowym nastawieniu i jednocześnie trzymać za pazuchą tę „wojskową pięść" — powiedział ekspert. 

    Zobacz również:

    Iran testuje rakietę balistyczną
    Kijów przyznał, że prowadzi ofensywę w Donbasie
    Amerykański krążownik rakietowy osiadł na mieliźnie niedaleko japońskiego wybrzeża
    Tagi:
    ćwiczenia, NATO, Kanada, Rumunia, Morze Czarne, Grecja, Hiszpania, Turcja, USA, Bułgaria, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz