02:56 09 Sierpień 2020
Świat
Krótki link
5264
Subskrybuj nas na

Sojusz północnoatlantycki odłożył na czas nieokreślony plany, dotyczące spotkania z przedstawicielami Ukrainy, w celu negocjacji ws. wykorzystania systemu obrony przeciwrakietowej sojuszu w Europie - informuje Wall Street Journal, powołując się na źródła w NATO.

W amerykańskich kręgach wojskowych uważa się, że prezydent, który wcześniej nazwał NATO ważną, ale przestarzałą organizacją i oświadczył o konieczności jej reformowania, może zrezygnować z dyslokacji systemu obrony przeciwrakietowej w Europie w ramach możliwej „transakcji" z Moskwą.

Tymczasem prezydent Ukrainy Petro Poroszenko w wywiadzie dla niemieckiej gazety Berliner Morgenpost powiedział, że ma zamiar przeprowadzić referendum w sprawie wstąpienia kraju do NATO.

Dyrektor generalny Rosyjskiej Rady ds. Międzynarodowych, politolog Andriej Kortunow przypomniał, że zachodni politycy niejednokrotnie mówili o braku możliwości przystąpienia Ukrainy do NATO w najbliższym czasie.

„Mówienie o przyjęciu Ukrainy do NATO jest co najmniej nieaktualne. I mówi o tym, tak naprawdę całe kierownictwo sojuszu, podkreślając, że Ukraina musi przeprowadzić reformy, modernizację, podnieść poziom instytucji państwowych, a dopiero później, można będzie mówić o perspektywie przyjęcia kraju do sojuszu. Sądzę, że nawet jeśli zostanie przeprowadzone referendum, w którym obywatele zagłosują za przystąpieniem, Bruksela nie zmieni swojego stanowiska. Jeśli mimo wszystko dojdzie do głosowania, to będzie to raczej referendum zaufania do polityki zagranicznej, którą uprawia sam Poroszenko. Jego wyniki będą więc interpretowane przez władze jako dalsze przyzwolenie narodu na prozachodnią, pronatowską politykę. I w jakimś sensie Poroszenko może wykorzystać te wyniki do walki wewnątrzpolitycznej. Ale do niczego więcej" — uważa politolog.

Ekspert uważa także, że sojusz nie będzie obarczać się odpowiedzialnością za Ukrainę.

Rosyjska flota na morzu Czarnym
© Sputnik . Vasiliy Batanov
„Dla NATO pod względem geopolitycznym ważne jest, by przyjmować te państwa, które mogą jakoś wpłynąć na zwiększenia bezpieczeństwa i zdolności obronnych krajów sojuszu. One nie powinny być ciężarem, nie powinny stwarzać dodatkowych problemów obecnym państwom członkowskim. A Ukraina — to obecnie nie aktywa, a pasywa. A żeby drażnić Moskwę, jeśli zajdzie taka potrzeba, jest wiele innych możliwości i nie trzeba brać na siebie jakichkolwiek zobowiązań, dotyczących obrony Ukrainy. Przecież jasne jest, że nikt nie ma zamiaru walczyć z jej powodu. Dlatego współpraca — owszem, obietnice — być może, a członkowstwo — nie" — powiedział Andriej Kortunow.

Zobacz również:

Ukraińscy wojskowi ostrzeliwują miejscowości na południu DRL
Ukraina utajni cenę importowanego gazu
Blok NATO z projektu antyterrorystycznego przekształcił się w antyrosyjski
NATO zwiększy swoją obecność na Morzu Czarnym
Tagi:
NATO, Andriej Kortunow, Petro Poroszenko, USA, Rosja, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz