08:19 15 Grudzień 2018
Na żywo
    Przed rozpoczęciem operacji iracka armia zrzuciła na miasto ulotki zalecające mieszkańcom opuścić rejony, w których skupione są siły bojowników.

    PI strzela z niemieckiej broni

    © AFP 2018 / Safin Hamed
    Świat
    Krótki link
    16262

    Przedstawiciel akcji „Krzyk” Jürgen Grässlin nazywa dostawy broni Bundeswehry kurdyjskim Peszmergom współudziałem w zabójstwie. Członek partii Die Linke Tobias Pflüger w wywiadzie dla Sputnika powiedział, że tymi dostawami niemiecki rząd narusza jednocześnie kilka przepisów.

    Od 2014 roku Bundeswehra dostarcza wycofany sprzęt wojskowy jednostkom kurdyjskich Peszmergów w północnym Iraku. Sprzęt ten powinien być wykorzystywany w działaniach bojowych przeciwko Państwu Islamskiemu. Jednak, jak pokazują ostatnie dochodzenia wytwórni radiowo-telewizyjnych NDR i WDR, broń z zapasów Bundeswehry jest sprzedawana na odpowiednich rynkach, a tym samym wpada, między innymi, w ręce PI.

    Jak oświadczył w rozmowie z korespondentem Sputnika Jürgen Grässlin, przedstawiciel akcji „Krzyk — zatrzymajcie handel bronią!”, przypadek ten jest częstym zjawiskiem.

    Rząd Niemiec na ogół nie ma pojęcia, gdzie tak właściwie trafia jego broń,  która jest przeznaczona na eksport. Moje badania, oparte na materiale z wielu krajów i podróżach do obszarów kryzysowych i stref działań wojennych w ciągu ostatnich 30 lat, zupełnie jednoznacznie wskazują, że broń przemieszcza się. Ona nie pozostaje tam, gdzie jest dostarczana.

    Niemniej jednak Bundeswehra dostarczyła już jednostkom kurdyjskich Peszmergów 2400 ton broni i amunicji oraz przeprowadziła szkolenia dla Kurdów w zakresie obsługi dostarczanej broni. Grässlin podkreśla, że ​​tym samym Niemcy naruszają wprowadzone przez ONZ embargo na dostawy broni.

    Żołnierze Bundeswehry
    © AP Photo / Michael Sohn
    Zastępca przewodniczącego partii Die Linke Tobias Pflüger dodaje:

    „Najbardziej interesujące jest to, że rząd federalny w przypadku tej misji szkoleniowej, związanej z dostawami broni, narusza kilka ustaw Niemiec. Ustawę o kontroli zbrojeń, Ustawę o regulacji zagranicznych stosunków gospodarczych, a także dyrektywy Republiki Federalnej Niemiec i Unii Europejskiej o eksporcie zbrojeń zakazują dostaw broni bezpośrednio do obszarów działań bojowych".

    Jednak Ministerstwo Obrony Niemiec wyjaśniło wytwórni radiowo-telewizyjnej WDR, że odpowiedzialność za to ponosi rząd autonomicznego regionu Irackiego Kurdystanu: on wziął na siebie zobowiązania do „prawidłowego rozliczania dostarczanej broni” oraz do użycia dostarczonego sprzętu wojskowego zgodnie z prawem międzynarodowym.

    „I jest już zupełnie absurdalne to, że oni muszą podpisać tzw. potwierdzenie ostatecznej lokalizacji towarów, — powiedział Pflüger. — Ale to nic innego niż kompletnie bezużyteczny kawałek papieru, ponieważ wiemy, że ta broń pojawiła się na rynkach w Iraku i Syrii. I dlatego mówimy: oczywiście, ta operacja powinna zostać zatrzymana, ponieważ ona tylko zaostrza konflikt wojenny i w żadnym stopniu nie przyczynia się do zaprowadzenia pokoju w tym regionie”.

    Jürgen Grässlin idzie jeszcze dalej. Mówi, że dostarczana broń jest później wykorzystywana jeszcze przez kilka dekad i żąda przeprowadzenia akcji zbierania i utylizacji broni.

    Bundeswehra
    © AP Photo / Gero Breloer
    „Jeśli udowodniono, że PI strzela z niemieckiej broni — czyli oczywiście z broni uzyskanej z innych krajów — to jest to coś więcej niż skandal. To przestępstwo. To współudział w zabójstwie. Dostawy trafiają do rejonu działań bojowych. Wiadomo, że ta broń nie pozostanie w rękach odbiorcy, lecz dostanie się w ręce najokropniejszych grup terrorystycznych, takich jak Państwo Islamskie. Trzeba jeszcze wymienić tych ludzi, którzy dopuszczają eksport tej broni — a jest to Federalna Rada Bezpieczeństwa lub członkowie rządu federalnego. A w pierwszej kolejności trzeba wymienić Angelę Merkel i jej zastępcę Sigmara Gabriela, którzy przewodniczą Federalnej Radzie Bezpieczeństwa, a tym samym są odpowiedzialni za ten eksport broni" — powiedział Grässlin, który jest autorem kilku książek, w tym także badania „Czarna księga handlu bronią: Jak Niemcy zarabiają na wojnie".

    Zobacz również:

    USA zniosły ograniczenia na dostawy broni do Syrii
    Patruszew dla Sputnika: „Terroryzm nigdy nie uznawał granic państwowych”
    Jak USA z powodu swoich błędów uzbrajają terrorystów
    Tagi:
    broń, Daesh (Państwo Islamskie), Irak, Niemcy
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz