10:37 15 Listopad 2019
Siedziba Gazpromu w Moskwie

Nord Stream-2: Europa czeka na zielone światło od USA

© Sputnik . Maksim Blinov
Świat
Krótki link
4353
Subskrybuj nas na

Kopenhaga nie decyduje się na blokowanie budowy gazociągu i czeka na oficjalne oświadczenie Komisji Europejskiej, chociaż nie wyklucza udostępnienia swojej strefy ekonomicznej do prowadzenia prac budowlanych przy gazociągu Nord Stream-2.

Rządy Danii i Szwecji wysłały do Komisji Europejskiej wspólny list z prośbą o oficjalną ocenę projektu. Pozwoli ona na podjęcie decyzji na szczeblu Unii Europejskiej i zwolni oba państwa z konieczności wydania oceny środowiskowej — informuje duńska gazeta Berlingske.

Zdaniem autora artykułu, duński rząd nie chce znaleźć się w „trudnej sytuacji". Niewielka Dania może albo pokłócić się z Rosją, albo rozczarować swoich licznych przyjaciół w Centralnej i Wschodniej Europie, w tym także na Ukrainie" — pisze Berlingske. W podobnej sytuacji znalazła się również Szwecja — podkreśla periodyk.

Szef Instytutu Współczesnego Rozwoju Państwowego, politolog Dmitrij Sołonnikow uważa, że Komisja Europejska nie udziela na razie odpowiedzi, ponieważ czeka na sygnał od Waszyngtonu.

„W ostatnim raporcie, który przedstawiła Komisja Europejska nt. budowy nowego rynku gospodarczego, padło wiele pięknych fraz o konieczności dywersyfikacji dostaw źródeł energii do Europy. O gazociągu Nord Stream-2 w ogóle się tam nie mówiło. Jest to najprawdopodobniej reakcja Europy na pauzę, którą zrobiły Stany Zjednoczone.

Wcześniej Europa była całkowicie jednomyślna z administracją Baracka Obamy i twierdziła, że Nord Stream-2 to zło, biorąc pod uwagę przede wszystkim polityczny element tego zagadnienia. Natomiast teraz nie ma już (żadnej — red.) presji. Nie wiadomo, jakie stanowisko będzie prezentować nowa administracja Stanów Zjednoczonych. Można odnieść wrażenie, że najważniejsze osoby z administracji, odpowiadające za politykę zagraniczną są bardziej przychylne projektom energetycznym Rosji niż ich poprzednicy. Jednak dopóki nie ma konkretnego stanowiska w tej sprawie, Europa milczy. Co za tym idzie, Dania i Szwecja również czekają, gdyż nie chcą brać na siebie odpowiedzialności" — powiedział politolog.

Milczenie ogólnoeropejskich instytucji stawia w niejasnej sytuacji Szwecję i Danię, to m.in. przez ich strefy ekonomiczne ma przebiegać gazociąg z Rosji do Niemiec. One (Dania i Szwecja — red.) chciałyby zrzucić odpowiedzialność za podjęcie decyzji z siebie na abstrakcyjne ogólnoeuropejskie instytucje — kontynuuje Dmitrij Sołonnikow.

Gdyby Komisja Europejska dała pozytywną odpowiedź to problem przestałby istnieć. Gdyby Niemcy „przeforsowały" swoje stanowisko, odsuwając na dalszy plan kwestie polityczne, to oba kraje dość szybko zgodziłyby się na budowę gazociągu na swoim terytorium, wydając odpowiednią ekspertyzę ekologiczną. Wniosek o wydanie ekspertyzy został już złożony w Szwecji przez operatora Nord Stream-2,  Dania otrzyma go w ciągu najbliższych dni. Nie ma żadnych przeszkód gospodarczych, aby wydać zgodę (na budowę gazociągu w tych państwach — red.), chodzi tylko o politykę — zaznaczył politolog.

Ukraina obawia się, że Nord Stream-2 pozbawi ją dochodów z tranzytu rosyjskiego gazu. Zdaniem politologa Dania i Szwecja będą bronić interesów Kijowa tylko wtedy, jeśli będą poddawane presji zewnętrznej.

Sytuacją Ukrainy jako kraju tranzytowego przejmują się (Dania i Szwecja — red.) w najmniejszym stopniu. Martwią się natomiast o zgodę wewnątrz Unii Europejskiej. Jeśli wcześniej jednogłośnie decydowano o blokowaniu decyzji Rosji to obecnie, jeśli nie będzie wywierana presja polityczna, będzie im wszystko jedno, co dzieje się z innymi państwami, tym bardziej takimi, które nie należą do Unii Europejskiej" — podsumował Dmitrij Sołonnikow.

Zobacz również:

Nord Stream 2: Niemcy dają Gazpromowi zielone światło
Nord Stream 2: karty leżą na stole
Polska i Ukraina znowu postawiły nie na tego konia. Europa potrzebuje Nord Stream-2
Tagi:
rurociąg, tranzyt, gaz, Nord Stream-2, Komisja Europejska, Gazprom, Unia Europejska, Barack Obama, Europa Wschodnia, Dania, Stany Zjednoczone, Szwecja, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz