Premier Słowacji Robert Fico

„Fico - odejdź! Fico - zostań!"

© AFP 2019 / SAMUEL KUBANI
Świat
Krótki link
0 151

Premier Słowacji Robert Fico oświadczył, że nie przyjdzie na nadzwyczajne posiedzenie Rady Narodowej, gdzie na wniosek opozycji zostanie podjęta próba usunięcia go ze stanowiska ze względu na sytuację wokół podwyżek taryf energii elektrycznej. Dlaczego Fico tak ostentacyjnie lekceważy posiedzenie parlamentu?

„Dlatego że jest absolutnie przekonany co do krachu próby wyrażenia nieufności wobec niego" — powiedział w wywiadzie dla agencji Sputnik profesor Paneuropejskiego Instytutu w Bratysławie politolog Władimir Baczyszyn:

„Obecnie opozycja nie ma większości w parlamencie. Wobec tego ta akcja ma charakter raczej propagandowy, zakończy się niczym. Co dotyczy samych żądań rezygnacji z podwyżek taryf energii elektrycznej, to jest to pierwszy taki precedens ingerencji deputowanych w pracę niezależnej organizacji, jaką jest Zarząd ds. Relacji Sieci Branżowych. Wysyłają oni zły sygnał pod adresem mechanizmu zgranego funkcjonowania słowackiej gospodarki. Przecież pod presją polityków szef zarządu Jozef Holencik zdecydował się na szlachetny, rzecz jasna, obywatelski gest i podał się do dymisji. Jednakże czy jest to korzystne dla wspólnej sprawy"?

Według politologa w Rosji Robert Fico jest traktowany jako dobry partner, cenione są jego wysiłki zmierzające do zniesienia sankcji, którymi Słowacja, jak sformułował w przenośni, „strzela samobója".

„Obecnie Robert Fico cieszy się poparciem 40 procent ludności, wśród której silne są prorosyjskie nastroje. Jako wielki polityk nie może nie brać tego pod uwagę. Nie może też nie widzieć tych realnych szkód, jakie wyrządzają sankcje słowackiej gospodarce. Przecież wskutek wojny handlowej, spadającego kursu rubla, wymiana towarowa z Rosją zmalała o jedną trzecią! Oczywiście Słowacja chciałaby znieść sankcje, szkodzą one naszej gospodarce, i, ponadto, mechanizmy mające wywierać naciski na Rosję nie działają. Ale co my możemy?

Flagi Słowacji i UE w Bratysławie
© AP Photo / Petr David Josek
Gdy w 2015 roku Słowacja odmówiła realizacji postanowienia rady unijnej w sprawie kwot na przyjmowanie migrantów, natychmiast zmniejszono nam dotacje europejskie. Dlatego Fico składa oświadczenia przeciwko sankcjom, natomiast głosować musi jak wszyscy, czyli za ich prolongatą. Ludzie wszystko rozumieją i nie odmawiają premierowi swojego zaufania" — powiedział na zakończenie Władimir Baczyszyn.

Zobacz również:

„W słowach ministra obrony Wielkiej Brytanii słychać zakłopotanie"
„Przestarzała organizacja" założyła swój sztab w Słowacji
Słowacja popiera starania Turcji o członkowstwo w UE
Słowacja obawia się referendów w krajach UE
Tagi:
polityka, polityk, sankcje, kwoty, Robert Fico, Rosja, Bratysława, Słowacja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz