23:44 21 Luty 2019
Amerykański czołg w Iraku

Czołgiści terroryści

© Fotolia / Dougg
Świat
Krótki link
9912

O tym, że terrorystom w Iraku i Syrii nie brakuje broni, wiadomo od dawna. Ale o ich dywizjach pancernych nie często słyszymy.

Terroryści zakazanego w Rosji i kilku innych krajach PI wykorzystywali czołgi do ataku na pozycje kurdyjskich i arabskich powstańców w północnym Iraku w pobliżu granicy z Syrią. Nie informowano o liczbie czołgów, ale w każdym razie natarcie terrorystów zostało odparte. Zlikwidowano 50 terrorystów i 17 samochodów pułapek. Wykorzystanie czołgów było pierwszym odnotowanym przypadkiem użycia przez terrorystów PI broni tego typu, informuje libański kanał telewizyjny „Al-Manar”. Jednakże wydaje się, że nie pierwszym. Już w ubiegłym roku w Internecie można było zobaczyć zdjęcia z ataku terrorystów z zastosowaniem czołgów.

Dokładna liczba pojazdów bojowych, które posiada PI, jest nieznana. Według danych wywiadu są to T-55 i T-72 radzieckiej produkcji przechwycone w odpowiednim czasie od irackiej armii. T-55, pomimo sędziwego wieku (ich produkcja rozpoczęła się jeszcze w późnych latach 50.), nadal wykorzystuje około 50 armii na całym świecie. Cóż, jak można przy tej okazji nie wspomnieć o prawie zapomnianym sloganie: radzieckie — czyli doskonałe?!

Walki przeciwko ISIS w Iraku
© REUTERS / Stringer
Terroryści PI mają również amerykańskie „Abramsy”, także, jak widać, przechwycone w Iraku. Posiadają również inne ciężkie bronie: haubice amerykańskiej produkcji, działa polowe. Wiele przenośnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych — głównie amerykańskie „Stingery”, znane jeszcze z wojny w Afganistanie. Terroryści posiadają również marzenie wszystkich „prawdziwych chłopców” — „Hummery”, co prawda w wersji wojskowej.

Ale broń PI to nie tylko łupy wojenne. Brytyjscy dziennikarze odkryli, że broń i amunicja dla tak zwanej „umiarkowanej opozycji”, na przykład, kupowały USA w krajach Europy Wschodniej. Arabia Saudyjska również nie pozostaje w tyle. I bardzo często tę broń przechwytywali bojownicy PI. A czasami dawali im ją Amerykanie. Jak święty Mikołaj rozdaje prezenty posłusznych dzieciakom. Jednak Amerykanie zrzucili ładunek z bronią i amunicją na pozycje PI nie na Boże Narodzenie, którego terroryści oczywiście nie obchodzą. Ale co za różnica? Darowanemu karabinowi w lufę się nie zagląda.

Amerykanie później usprawiedliwiali się: pomyliliśmy się, każdemu się zdarza. A za ich błędy ktoś później zapłacił własnym życiem. Zdarza się. Nawiasem mówiąc, pistolety pistoletami, a amunicja potrzebna jest każdego dnia i to w dużych ilościach. Według niektórych szacunków terroryści zużywają co miesiąc amunicję o wartości co najmniej miliona dolarów. Skąd mają na to pieniądze? Czy znów święty Mikołaj przyniósł w magicznym worku?

Zobacz również:

PI strzela z niemieckiej broni
Syryjska opozycja zaczęła kolejny etap operacji przeciwko PI w Rakce
Biały Dom chce zaostrzenia walki z PI
Terroryści PI podpalili zbiorniki z ropą na przedmieściach Mosulu
Tagi:
terroryzm, czołg, sprzęt wojskowy, Daesh (Państwo Islamskie), Irak, Syria
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz