02:45 08 Marzec 2021
Świat
Krótki link
24494
Subskrybuj nas na

Ponad jedna trzecia Rosjan (36%) opowiada się za neutralnością Rosji w konflikcie ukraińskim, prawie jedna czwarta respondentów (24%) uważa, że ​​należy uznać niezależność Donieckiej i Ługańskiej Republice Ludowej, wynika z sondażu Ogólnorosyjskiego Centrum Badań Opinii Publicznej.

„W konflikcie Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej z Kijowem połowa Rosjan proponuje udzielenie wsparcia DRL i ŁRL w tej czy innej formie: 8% mówi o pomocy w rozszerzeniu autonomii, 24% uważa, że ​​konieczne jest uznanie ich niepodległości, 18% — przyjęcie do składu Rosji” — wyjaśniają autorzy badania. Wcześniej podobnie odpowiedziało 8%, 23% i 14% respondentów.

„Według większości Rosjan DRL i ŁRL nie jest już częścią Ukrainy. Jest to główny wniosek z badania” — podkreśla szef projektów badawczych Ogólnorosyjskiego Centrum Badań Opinii Publicznej Michaił Mamonow.

Zwolennicy władz w Kijowie stanowią dziś 4% respondentów. Wierzą, że Rosja powinna pomóc Kijowowi w odzyskaniu kontroli nad terytorium DRL i ŁRL. W 2016 roku taką odpowiedź udzieliło 3% Rosjan.

Neutralną pozycję wybrało 36% respondentów. Latem ubiegłego roku taką opinię wypowiedziało 38% Rosjan.

Około jedna piąta respondentów (19%) wierzy dzisiaj, że w warunkach nieprzestrzegania mińskich porozumień Rosja nie powinna niczego podejmować, 16% mówi o konieczności rozwiązania tych problemów na drodze dyplomatycznej, tyle samo uważa, że należy „wywrzeć presję na Kijów”, a 11% opowiada się za „wsparciem Donbasu”.

Badanie zostało przeprowadzone przez Ogólnorosyjskie Centrum Badań Opinii Publicznej w lutym 2017 roku. Socjologowi przesłuchali 1,2 tysiąca osób przez telefon.

Zobacz również:

Raport: W Donbasie przemoc seksualną stosuje się jako tortury
Niemcy proszą Rosję o wpłynięcie na powstańców w Donbasie
Strony konfliktu w Donbasie wycofają zakazane uzbrojenie
Słów kilka o przyczynach zaostrzenia sytuacji w Donbasie
Tagi:
DRL, ŁRL, Ukraina, Donbas, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz