06:24 21 Wrzesień 2018
Na żywo
    Radio Sputnik.

    Nadbałtyckie agencje rozwiązały umowę ze Sputnikiem

    © Sputnik .
    Świat
    Krótki link
    57857

    Agencje informacyjne LETA i BNS jednostronnie rozwiązały umowę z redakcjami Sputnik Łotwa i Sputnik Estonia.

    Agencja BNS (Baltic News Service) w oficjalnym liście poinformowała, że zaprzestaje przekazywania materiałów informacyjnych Sputnikowi Estonia.

    Łotewska LETA poinformowała, że wstrzymuje współpracę ze Sputnikiem Łotwa od 1 marca.

    Więcej pytań niż odpowiedzi

    Podstawy do rozwiązania umowy, które przedstawiła LETA, wywołują wiele pytań, zaznacza redakcja Sputnik Łotwa.

    W liście stwierdzono, że ​​Sputnik wykorzystuje usługi agencji rzekomo w sposób „sprzeczny z najwyższymi wartościami, w tym wartościami moralnymi i podstawowymi zasadami Republiki Łotewskiej, które są chronione przez konstytucję Republiki Łotewskiej”.

    LETA nie wskazała, jakie dokładnie publikacje i w jaki sposób mogły dotknąć wartości łotewskiego społeczeństwa i założeń konstytucji.

    Agencja BNS w wyjaśnianiu zupełnie ograniczyła się do „standardowych i niezręcznych frazesów”, które nie dają jednoznacznych odpowiedzi, informuje redakcja Sputnik Estonia.

    Choroba zakaźna

    Miesiąc wcześniej BNS odmówiła współpracy z inną nadbałtycką redakcją — agencją i radiem Sputnik Litwa. Wtedy wyjaśnienie brzmiało następująco: Materiały BNS na stronie Sputnika nie były zniekształcone, ale obok nich „publikowano niedokładne i propagandowe wiadomości”.

    Odwołując się do incydentu, łotewski Sputnik zaznaczył, że „paranoja okazuje się chorobą zakaźną”.

    Zarówno łotewska agencja LETA, jak i działająca we wszystkich krajach bałtyckich BNS należą nie do państwa, lecz do komercyjnego przedsiębiorstwa — estońskiego holdingu UP Invest OU. Dziennikarze nie wykluczają, że firma została zmuszona do wypowiedzenia umowy pod zewnętrznym naciskiem.

    „Prywatna agencja informacyjna, a nie państwowa, raczej z własnej woli nie zrezygnowałaby z bynajmniej nie najmniejszego klienta” — uważa redakcja Sputnik Łotwa.

    Sputnik Estonia w decyzji agencji dopatruje się również „odcienia ekonomicznej nieadekwatności”.

    „Można założyć prawie ze stuprocentowym prawdopodobieństwem przerażenie kierownictwa BNS wywołane telefonem lub kilkoma telefonami w imieniu wysokich urzędników rządowych, których jedynym pragnieniem jest chęć uciszenia alternatywnego punktu widzenia” — podkreśliła agencja.

    Sputnik nie zejdzie z orbity

    Dziennikarze przyznają, że działania ETA i BNS powodują trudności dla Sputnika — pracownicy agencji będą mieli więcej pracy. Tym niemniej Sputnik Estonia jest skłonny „płacić wysoką cenę za prawo do mówienia prawdy”.

    Mimo to Sputnik nie przerwie prac. „Choć agencja zerwała stosunki ze Sputnikiem, on ​​nie zejdzie z orbity i nie popadnie w zapomnienie, tak jak nie zrobił tego po tym, jak zabroniono mu rejestracji pod łotewską domeną” — podkreślił Sputnik Łotwa.

    Redakcja jednocześnie stwierdza, że zakres wolności słowa w krajach bałtyckich „nie rozszerzył się” po decyzji LETA i BNS.

    Zobacz również:

    Moskwa przekazała OBWE listę dyskryminowanych rosyjskich dziennikarzy
    Co wyśmiewał Sputnik?
    PE vs Sputnik i RT: walka z „propagandą" czy szarlataństwo?
    Sputnik: Rezolucja PE to naruszanie wolności słowa
    Tagi:
    Sputnik, Litwa, Estonia
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz