01:24 22 Czerwiec 2021
Świat
Krótki link
5470
Subskrybuj nas na

Ministerstwo Obrony Rosji oficjalnie skomentowało głośne oświadczenie dowódcy amerykańskich wojsk generała Stephena Townsenda o „omyłkowym bombardowaniu” rosyjskiego lotnictwa pozycji „syryjskiej arabskiej koalicji” kontrolowanej przez Stany Zjednoczone.

Według niego, incydent miał miejsce 28 lutego niedaleko syryjskiego miasta Manbidż. „Natychmiast wykonaliśmy kilka telefonów, wykorzystując nasz kanał do zapobiegania incydentów. Rosjanie przyznali to i wstrzymali bombardowania” — powiedział Townsend podczas telekonferencji w środę 1 marca.

Ministerstwo Obrony Rosji oświadczyło, że 28 lutego rzeczywiście współdziałało z amerykańskimi kolegami odnośnie sytuacji wokół Manbidżu, jednak była mowa o zapobieganiu możliwych pomyłek.

„Podczas rozmów przedstawiciel Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych wyraził obawę, że syryjskie i rosyjskie samoloty podczas wykonywania zadań bojowych przeciwko PI na południe od miasta Manbidż mogą przypadkowo zbombardować kontrolowane przez USA grupy zbrojne” — zaznaczył resort.

Amerykański oficer przekazał współrzędne „wspieranych przez USA bojowników «sił opozycyjnych»” i w rezultacie ani rosyjskie samoloty, ani syryjskie nie wykonały żadnego uderzenia na wyznaczonych obszarach, zapewniło Ministerstwo Obrony.

Zobacz również:

Francja przeprowadziła naloty na pozycje PI w Palmirze
Ambasador Chin przy ONZ skomentował odrzuconą w RB ONZ rezolucję ws. Syrii
Doradca Erdogana ujawnił, kiedy Turcja zakończy operację w Syrii
Tagi:
naloty, Ministerstwo Obrony, Rosja, USA, Syria
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz