Warszawa+ 15°C
Moskwa+ 12°C
Na żywo
    Silne mrozy w Moskwie

    Departament Stanu: Rosja uciska obywateli i mniejszości seksualne

    © Sputnik . Evgeniy Biyatov
    Świat
    Krótki link
    29650

    Departament Stanu USA opublikował w piątek raport na temat przestrzegania praw człowieka na świecie. Na oddzielne rozdziały „zasłużyły" Rosja, Ukraina, a także sytuacja na Krymie i w Donbasie.

    Ograniczenia w sferze działalności politycznej, a także wolności słowa i mediów są jednym z głównych problemów poszanowania praw człowieka w Rosji — czytamy w raporcie amerykańskiego Departamentu Stanu. Zdaniem autorów raportu, (w Rosji — red.) ma miejsce „zaostrzanie środków w celu wywarcia wpływu na opozycję". W raporcie mowa o „pakiecie Jarowej", który, zdaniem Departamentu Stanu, daje rosyjskim władzom dodatkowe uprawnienia.

    Ponadto, autorzy raportu twierdzą, że „władze prześladują osoby prywatne i organizacje, które udzielają wsparcia ukraińskiemu rządowi bądź występują przeciwko rosyjskiej działalności na Ukrainie". Departament Stanu uważa także, że władze w Rosji „uciskają społeczeństwo obywatelskie", mniejszości seksualne, a także, że organy porządku prawnego przekraczają swoje uprawnienia.

    Minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow
    © AP Photo / Aleksander Zemlaniczenko
    Na oddzielną uwagę zasłużyła sytuacja na Krymie, który, jak podkreśla Departament Stanu, pozostaje „ukraińskim regionem". „Trwająca okupacja i aneksja ukraińskiego Krymu nie przestaje wywierać istotnego ujemnego wpływu na sytuację z prawami człowieka" — czytamy w dokumencie. Autorzy raportu przypominają w tym miejscu delegalizację Medżlisu Tatarów Krymskich, prześladowanie osób odmawiających przyjęcia obywatelstwa rosyjskiego, twierdzą też, że „rosyjskie władze ograniczają swobodę słowa na Krymie". Ich zdaniem, „niezależne media zakończyły na półwyspie pracę".

    Autorzy raportu twierdzą także, że w 2016 roku rosyjski „rząd nie przestawał szkolić, wyposażać i wspierać prorosyjskie siły na wschodzie Ukrainy, do których dołączył szereg żołnierzy z Federacji Rosyjskiej".

    Autorzy powołują się na „godnych zaufania obserwatorów informujących o rannych i ofiarach śmiertelnych wśród ludności cywilnej, a także o nadużyciach ze strony wspieranych przez Rosję separatystów w Donbasie i rosyjskich władz okupacyjnych na Krymie".

    Moskwa natomiast niejednokrotnie mówiła, że nie ma związku z wydarzeniami na południowym wschodzie Ukrainy, nie dostarcza powstańcom sprzętu wojskowego i amunicji, nie jest stroną ukraińskiego konfliktu i ma nadzieję, że Ukrainy przezwycięży kryzys polityczny i gospodarczy.

    Zobacz również:

    Puszkow komentuje ukraiński „plan odzyskania Krymu"
    Odwiedziłem Krym. Trump ma kłopot
    To wina Obamy?
    Tagi:
    prawa człowieka, wolność słowa, Departamentu Stanu USA, Stany Zjednoczone, Rosja, Moskwa
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz