04:56 06 Kwiecień 2020
Świat
Krótki link
4018
Subskrybuj nas na

Supertajny wydział FBI zbada przypadki „rosyjskiej ingerencji” w wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych w 2016 r. Jak informuje CNN, sekcja opisała swoją pracę jako „standardowe śledztwo kontrwywiadu”.

Wydział zajmie się „ochroną tajemnic społeczności służb wywiadowczych USA oraz technologii instytucji państwowych i prywatnych, ukrywaniem broni masowego rażenia przez wrogami USA i zapobieganiem działalności zagranicznych szpiegów, m.in. w przestrzeni cybernetycznej”.

Według CNN badaniem tych spraw zajmie się od 15 do 20 funkcjonariuszy służb specjalnych, czyli o 5-10 osób mniej, niż zaangażowano w dochodzenie w sprawie poczty elektronicznej Hillary Clinton. Jak powiedziało anonimowe źródło, nie należy tego interpretować jako „braku zainteresowania” władz. Jest to związane z ramami czasowymi, które w sprawie Clinton były bardzo ograniczone. W przypadku „rosyjskiej interwencji” FBI skoncentruje się na rozmowach z „żywymi źródłami informacji”.

Amerykańskie służby wywiadowcze za pośrednictwem mediów wielokrotnie oskarżały prezydent USA Donalda Trumpa o to, że korzystał z pomocy Rosji w trakcie kampanii wyborczej i że wygrał ją dzięki „rosyjskiej interwencji”. Dowodów jednak nie przedstawiono. Trump, podobnie jak Moskwa, odrzuca te zarzuty.

Zobacz również:

Co w Redzikowie piszczy
Biały Dom: Trumpa prześladuje „głębokie państwo” nielojalnych urzędników
Indie stawiają Rosji warunki współpracy nad myśliwcem piątej generacji
Tagi:
FBI, Donald Trump, USA, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz