19:42 23 Sierpień 2017
Warszawa+ 15°C
Moskwa+ 23°C
Na żywo
    Szkielet dinozaura

    Norylski nikiel przyczyną największego wymierania w historii Ziemi

    © Fotolia/ Bastos
    Świat
    Krótki link
    31153292

    Formowanie złóż niklu na terytorium współczesnego Norylska około 252 milionów lat temu mogło wywołać najsilniejsze wymieranie w historii Ziemi, które zgubiło 90 % gatunków zwierząt, głosi artykuł opublikowany w piśmie „PNAS”.

    Naukowcy wyodrębniają pięć wielkich masowych procesów wymierania gatunków na Ziemi. Największy to Wielkie Wymieranie w Permie, kiedy zniknęło ponad 95% wszystkich istot żywych na planecie, w tym dinozaury, bliscy krewni przodków ssaków i cały szereg zwierząt morskich. 

    Istnieją świadectwa, że w tym czasie do atmosfery i oceanów dostało się dużo dwutlenku węgla i metanu, z powodu czego klimat Ziemi gwałtownie się zmienił, stał się gorący i suchy. 

    Jak uważają naukowcy, te emisje СО2 i СН4 były związane z silnymi wyciekami magmy na terytorium Wschodniej Syberii, do których doszło około 252 milionów lat temu. 

    Część geologów, na przykład rosyjscy naukowcy Aleksander i Stiepan Soboliow z Instytutu Geochemii i Chemii Analitycznej Rosyjskiej Akademii Nauk wysunęli przypuszczenie, że ich źródłem były wycieki magmy, które powstały z wcześniejszych skał kory morskiej, bogatej w substancje organiczne. Inni badacze nie zgadzają się z tą hipotezą, uważają, że źródłem gazów były ekosystemy ówczesnych czasów, których działanie zmieniło się lub naruszyło w rezultacie kataklizmu. 

    Wiele mikrobów, jak opowiada Mungall, jest zdolnych do odżywiania się najróżniejszymi substancjami oraz do czerpania z nich energii różnymi drogami. Poszczególne bakterie i archeony mogą wykorzystywać atomy niklu i innych metali jako katalizatory dla reakcji, podczas których molekuły kwasu octowego i innych substancji organicznych przemieniają się w metan i inne węglowodory. 

    Jest to ważne, dlatego, że formowanie równiny Putorana i innych regionów Wschodniej Syberii doprowadziło do powstania największych złóż niklu, a skały tamtego okresu  innych regionów świata zawierają w sobie wiele śladów tego metalu. Ich odkrycie, według słów autorów artykułu, dawno zmuszają naukowców do zastanowienia się nad tym, czy emisja niklu sprowokowała gigantyczny boom rozwoju bakterii i tym samym sprowokowała emisję wielkich ilości metanu do atmosfery. 

    Rozpatrując próbki rudy niklu, geolodzy zwrócili uwagę na inkluzje podobne do dużych kropel cieczy i zawarte w nich sole niklu. W tych kroplach odkryto duże pustki, które, jak uważają naukowcy, wcześniej wypełniała para wodna, wzbogacona solami niklu. W takiej postaci nikiel mógł lekko przemieszczać się na duże odległości, ponieważ „podróżował” nie samodzielnie, ale w postaci trzech różnych soli: siarczek niklu, chlorku niklu i dwuchlorku niklu. 

    Jak pokazują obliczenia naukowców, tworzenie większej ilości takich kropel i ich emisja powinny były wzbogacić wody oceanów wystarczającą ilością metanu, aby uruchomić proces rozmnożenia mikroorganizmów. Dlatego, jak uważają Mungall i jego zespół, „niklowa” hipoteza genezy Wielkiego Wymierania w Permie dobrze tłumaczy, jak emisje magmy mogły w pełni zniszczyć życie w ciągu 300 tysięcy lat – jednej chwili według geologicznej skali. 

    Zobacz również:

    Pierwsze nagranie rzadkiego gatunku rekina-widma
    Kto ponosi odpowiedzialność za wymieranie zwierząt?
    Geolodzy: pod Nową Zelandią ukrywa się podwodny kontynent
    Tagi:
    wymieranie, geologia, nauka, Syberia, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz