11:43 09 Sierpień 2020
Świat
Krótki link
Autor
18372
Subskrybuj nas na

Czy kobieta może dosłużyć do stopnia generała? Jak wygląda sytuacja z oddzielnymi toaletami i niecenzuralną leksyką?

Żołnierze armii Stanów Zjednoczonych wcinają polskie jabłka
© Zdjęcie : Twitter/@USNATO
O perspektywach kobiecej służby w armii w specjalnym wywiadzie dla Sputnika ciekawie i bez owijania w bawełnę opowiedział płk Michaił Tymoszenko.

— Obecnie w rosyjskiej armii służy około 60 tys. kobiet. Jak Pan wytłumaczy to, że niektóre kobiety wkraczają na niezupełnie kobiecą ścieżkę?

— No, ale musimy sobie uświadomić, jako kto służą. Przede wszystkim są łączniczkami i medykami.

— No i, jak rozumiem, w jednostkach administracyjno-gospodarczych?

— Tak, również. Powiedziałbym tak: Po pierwsze to gwarantowane wynagrodzenie, dochód. Po drugie, kwestia ambicji niezbyt martwi kobiety, gdyż tak czy inaczej mają „niegeneralskie" perspektywy. Mówiąc ogólnie, i zabrzmi to dosyć dziwnie, w armii chamstwa i samowolki jest mniej niż w życiu cywilnym. Regulamin jest dość surowy, rozumie Pan?

—  To znaczy, że kobieta może liczyć na większy szacunek niż w cywilu?

— Tak.

Uczestniczki po zakończeniu konkursu piękności i umiejętności zawodowych Makijaż wojskowy wśród kobiet pełniących służbę w Wojskach Rakietowych Przeznaczenia Strategicznego w obwodzie jarosławskim.
© Sputnik . Maksim Blinov
Uczestniczki po zakończeniu konkursu piękności i umiejętności zawodowych "Makijaż wojskowy" wśród kobiet pełniących służbę w Wojskach Rakietowych Przeznaczenia Strategicznego w obwodzie jarosławskim.

—  A dlaczego nie może dosłużyć do stopnia generała? Czy istnieją jakieś formalne ograniczenia albo zakres obowiązków tego nie przewiduje?

Uczestniczka podczas konkursu piękności i umiejętności zawodowych Makijaż wojskowy wśród kobiet pełniących służbę w Wojskach Rakietowych Przeznaczenia Strategicznego w obwodzie jarosławskim.
© Sputnik . Maksim Blinov
 — Właśnie zakres obowiązków. W zasadzie może dosłużyć do stopnia generała, jeśli zajmuje stanowisko dowódcy związku taktycznego. To znaczy, że musi przejść cenzus dowódczy. No, a jak Pan sobie wyobraża kobietę w roli dowódcy batalionu, hę??

— To niemożliwe.

— W okopie.

— Brutalnego dowódcę?

— A gdzież tam brutalnego! Proszę sobie wyobrazić inne stanowisko w tej kwestii, niech Pan spojrzy na to z innej perspektywy! Czy wyobraża sobie Pan życie w okopie?

— Nie.

— No to niech sobie Pan sobie wyobrazi!

— To właśnie łącznik do mojego pytania, które dotyczy…

 — Czy oglądał Pan filmy o wojnie?

— Oczywiście.

— A zdaje sobie Pan sprawę, jak wygląda toaleta polowa? To dziura i dwa pręty. I chodzą tam wszyscy, również dowódca batalionu. I nie ma on osobistej bioubikacji!

— Właśnie o to chciałem zapytać, czy kobiety mają jakieś specjalne przywileje w czasie służby?

— Niby jakie, ma pan na myśli „damska" i „męska"? To możliwe tylko w jednostkach stacjonujących. Zresztą i tam to mało prawdopodobne.

— Ale ogólnie zasady równouprawnienia są przestrzegane?

— Tak, oczywiście. I zaliczenia też zdają.

— Ale przecież normy są inne!

— No i co z tego, że inne! Wiadomo, że nikt nie wyciska ciężarów na leżąco. Chociaż trafiają się i takie „pakerki".

— A jeśli chodzi o pensję i pakiety socjalne, to nie ma tutaj żadnej dyskryminacji?

— Żadnej, są absolutnie jednakowe.

Flagi UE i Ukrainy w Kijowie
© REUTERS / Valentyn Ogirenko
 — Powiedział Pan, że wiele kobiet idzie do armii po to, żeby zagwarantować sobie stabilność finansową.

— Owszem, tak to widzę.

— Jest tutaj jeszcze taka kwestia, być może patriotyczna albo taka, że np. mąż albo chłopak zakończył służbę i nagle dziewczyna myśli „a dlaczego by nie ja"?

— Jeśli jest Pan na przykład w zamkniętym garnizonie i nie ma żadnej pracy. Albo nawet nie w zamkniętym, a w oddalonym. Czy wie Pan, gdzie leży Przylądek Północny? To Przylądek Schmidta. Właśnie tam stacjonował zmechanizowany pułk nr 1000. Tam stacjonowali żołnierze dywizjonów obrony przeciwrakietowej. Jak Pan myśli, czy byli tam z rodzinami?

— Tak.

— No właśnie. Czym innym jest po prostu pełnić służbę, a czym innym pełnić służbę wojskową. Jest różnica! Dostajesz nie tylko pensję, a jeszcze pagony za stopień. Plus wysługa lat.

Kursantki Akademii Wojskowej Ministerstwa Obrony Rosji i  Wojskowej Akademii Logistyki i Transportu na Placu Czerwonym
© Sputnik . Michaił Klimientjew
Kursantki Akademii Wojskowej Ministerstwa Obrony Rosji i Wojskowej Akademii Logistyki i Transportu na Placu Czerwonym

— Po paradzie 9 maja prasa pisała, że nowa broń Putina — to kobiety odbywające służbę wojskową w krótkich spódniczkach. Wtedy odświętne mundury naszych dam zrobiły na wszystkich duże wrażenie.

— Z reguły naszych korespondentów rzadko coś zachwyca, oprócz tego nie zagłębiają się w temat.

— A co powinno było ich zachwycić, oprócz tego, co było widać gołym okiem?

— To, że kobiety w ogóle idą do wojska, rozumie Pan? Co powstrzymywało Amerykanów? Dziewuchy służyły u nich już dawno temu, gdyż mają bzika na punkcie równości gender. Na jakich stanowiskach? No na przykład jako kierowca. Ale nie maszyny bojowej. Na przykład w lotnictwie, ale jako pracownica obsługi technicznej, tzn. naziemnej załogi. A teraz zaczęły się u nich pojawiać również bojowe załogi. Powstaje więc pytanie, mamy przeskoczyć tę poprzeczkę czy nie?!

W czasie Wielkiej Wojny Ojczyźnianej kobiety były snajperkami i łączniczkami. No i jeszcze sanitariuszkami. A kobiet było bardzo dużo we wszystkich oddziałach wojskowo-medycznych, gospodarskich itd. Pranie, zmywanie — o matko!!!

— O ile rozumiem, obecnie kobiety nie są snajperami?

— Nie, chociaż wielu się bardzo podobają (w tej roli — red.). Są dokładne i spokojne.

— Właśnie! Czytałem gdzieś, że na niektóre stanowiska albo funkcje w wojsku bardziej nadają się kobiety, właśnie dlatego, że posiadają te cechy, które Pan wymienił: dokładność i opanowanie.

— No tak. Niech Pan jeszcze przypomni, że mózg kobiety jest o ok. 200 g lżejszy od męskiego. To fakt potwierdzony przez medycynę!

Kobiety w armii
© Sputnik . Maksim Blinov
Kobiety w armii

— W Rosji kobiety służą w operacjach pokojowych. Czy oznacza to, że nie są wysyłane do potencjalnie niebezpiecznych regionów?

— Oczywiście, że nie, dlatego że nie należy to do naszej tradycji, tak bym to ujął, mówiąc wysokim stylem. To nie nasza mentalność.

— W odróżnieniu na przykład od armii izraelskiej?

— W izraelskiej armii problem polega na tym, że brakuje im ludzi.

— Czy dobrze rozumiem, że w zasadzie dziewczyny, kiedy idą na służbę, powinny spełniać te same kryteria, co mężczyźni? Czy jest coś, na co zwraca się szczególną uwagę?

— Nie może być ani ślepa, ani głucha i musi poruszać się na dwóch nogach. Jeśli poszuka Pan w internecie, to znajdzie Pan zarządzenie ministra obrony o parametrach fizycznych kandydatów przyjmowanych np. do szkół wojskowych. I będzie Pan bardzo zdziwiony, że np. na stanowiska dowódcze człowiek może iść z pewnymi niedostatkami, np. wadą wzroku. Zostanie przyjęty. A na inżyniera go nie wezmą, bo trzeba widzieć strzałki na indykatorze!

— Armia nie stoi w miejscu, armia się rozwija.  Ciągle mówi się o równouprawnieniu płci, w związku z tym jak Pani sądzi, czy w przyszłości zostanie położony akcent na większą obecność kobiet w wojsku?

— Równouprawnienie płci mamy w czasie pokoju, a wojna to… brakuje mi cenzuralnych słów. Amerykanie, którzy przeliczają wszystko, np. w swoim czasie policzyli, że my, sukinkoty, mamy nad nimi dużą przewagę, bo oni mają bardzo reglamentowaną łączność radiową, w tym również bojową, a u nas wojska są kierowane w bitwie w bardziej „swobodnym" wydaniu.

Amerykanie twierdzili, że rosyjski żargon wojskowy mieści się w maksimum pięciu dźwiękach, słowach z pięciu dźwięków, to znaczy z pięciu liter. A u nich, Amerykanów, minimum siedmiu. I przez to mają oni prawie 30% mniej czasu od nas.

— A w jaki sposób jest to związane z kobietami?

— A jak używać tego żargonu, mając kobiety w szeregu, hę? 

—  Niechętnie, nieprzyzwoicie?

— No tak. Ale zwięźle i na temat.

Zobacz również:

Piękność w pagonach
Tagi:
kobiety, armia, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz