01:22 19 Styczeń 2021
Świat
Krótki link
Autor
9323
Subskrybuj nas na

Rozmowa korespondenta radia Sputnik Leonida Sigana z Januszem Niedźwiedzkim, działaczem społecznym, który kilkakrotnie był na Ukrainie.

Prezydent Polski Andrzej Duda. Zdjęcie archiwalne
© Sputnik . President of the Ukraine Press-Service/Nikolay Lazarenko
  — Wczoraj agencje informacyjne podały wiadomość, że rząd niemiecki zwrócił się do aktywistów blokujących Donbas z apelem o zaprzestanie blokady, bowiem szkodzi ona gospodarce Ukrainy. I nie do władz w Kijowie apeluje rząd niemiecki, który widocznie widzi ich pełną indolencję w opanowaniu zaistniałej sytuacji. Jak Pan to skomentuje?

— Od dłuższego czasu możemy obserwować sytuację, w której rząd w Kijowie stał się zakładnikiem rozbuchanego nacjonalizmu ukraińskiego. Z jednej strony, organizatorzy blokady Donbasu prowadzą ją pod hasłami odzyskiwania suwerenności przez Ukrainę, odzyskania władzy nad zbuntowanymi regionami. A więc przynajmniej w tej warstwie teoretycznej, propagandowej, trudno władzom Ukrainy przeciwstawiać się tej blokadzie. W społeczeństwie jest ona bowiem prezentowana jako taki oddolny patriotyczny zryw wobec impasu, który zapanował w relacjach z Donbasem i Ługańszczyzną. Apel rządu niemieckiego jest głosem rozsądku.

Kolejną sprawą jest fakt, iż na Ukrainie wszelkiego rodzaju opinie, czy też głosy dobiegające z Europy, są odbierane jako dużo bardziej wiarygodne, czy mające o wiele większy wpływ na politykę wewnętrzną, niż nawet identyczne opinie i głosy rodzimych polityków. Klasa polityczna na Ukrainie jest przez społeczeństwo postrzegana jako skrajnie skorumpowana, i przede wszystkim zabiegająca o realizację własnych interesów. Moim zdaniem, gdyby z podobnym apelem zwrócił się trzeźwo myślący polityk ukraiński, natychmiast zostałby oskarżony o zdradę interesów narodowych, o realizację jakiś własnych partykularnych celów. Nie wykluczam nawet sytuacji, że władze ukraińskie, bądź jakaś formacja polityczna zwróciła się do Niemiec, aby zabrały głos w tej sprawie.

Uczestnicy blokady handlowej Donbasu, 14 lutego 2017
© REUTERS / Konstantin Chernichkin
 — Sytuacja najwidoczniej wyszła spod kontroli, skoro zwolennicy blokady Donbasu we wtorek okupowali kilka budynków administracji obwodowych w Łucku, Równie, Czerniowcach.  Domagali się uwolnienia zatrzymanych uczestników blokady i dopięli swego. O jakiej praworządności może być mowa?

— Ukraina już od dłuższego czasu wydaje się być państwem mocno teoretycznym, gdzie władza centralna nie tylko nie realizuje wielu ustawowych zadań, ale po prostu jest zakładnikiem sił, którym pozwoliła dojść do głosu. Mam na myśli  głównie  siły nacjonalistyczne. Podobnym przykładem takiej indolencji władzy jest notoryczne niszczenie polskich pomników na Ukrainie. Ani tego nikt nie kontroluje, ani nad tym nie panuje, a jedynie post factum oskarża się jakieś siły trzecie o prowokacje itd. Właściwie za każdym razem, gdy władze kijowskie nie są w stanie realizować swoich podstawowych obowiązków, oskarżają kogoś o prowokację, insynuując działanie obcych służb, bądź sił trzecich. Zdecydowanie o praworządności mówić nie możemy, tylko o stopniowej atrofii państwa.

 — Węzeł ukraiński zaciska się coraz mocniej. Rating prezydenta Poroszenki nie sięga 6 %. Więc, jak ten węzeł rozwiązać?

— To jest bardzo trudne pytanie, na które odpowiedzi intensywnie szukają elity polityczne zarówno na Ukrainie, jak i w Europie. Moim zdaniem, powinno dojść do realizacji porozumień mińskich, bo wracając do sedna sprawy, trzeba pamiętać, że porozumienia mińskie nadal nie zostały zrealizowane. Już nie chodzi nawet o eskalację walk na Wschodzie Ukrainy, ale o fakt, iż obiecana reforma konstytucyjna na Ukrainie, która umożliwiłaby przyznanie autonomii regionom na Wchodzie, a następnie ich późniejszą reintegrację w skład Ukrainy, jest blokowana przez siły analogiczne do tych, które teraz prowadzą blokadę Donbasu. Jak już powiedziałem na początku — Ukraina jest w tej chwili zakładnikiem własnego nacjonalizmu i ze względu na bardzo intensywne wewnętrzne walki polityczne nie jest w stanie ani nad nim zapanować, ani z niego zrezygnować.

Zobacz również:

„Krymnasz" i koniec. Żadnych negocjacji, dyskusji, targów
Czy scenariusz holenderskiego „polakożercy" sprawdzi się?
Szefowa Banku Narodowego Ukrainy: „Będę bronić «rosyjskich» banków"
Tagi:
blokada, Donbas, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz