22:45 25 Marzec 2017
Na żywo
    Budowa elektrowni atomowej w Ostrowcu na Białorusi

    Białoruska elektrownia atomowa nie powstanie przez decyzje Polski?

    © Sputnik. Viktor Tolochko
    Świat
    Krótki link
    152096484

    Białoruś prawdopodobnie będzie musiała zrewidować projekt elektrowni jądrowej z powodu Polski, oświadczył premier Litwy

    Decyzja Polski, aby nie kupować energii elektrycznej z powstającej białoruskiej elektrowni jądrowej, pokazuje, że być może Białoruś będzie musiała zrewidować perspektywy projektu stacji, powiedział dziennikarzom w poniedziałek premier Litwy Saulius Skvernyalis.

    Wcześniej przedstawiciel rządu Polski ds. energetyki Piotr Naimski powiedział, że kraj nie ma zamiaru kupować energii elektrycznej z białoruskiej elektrowni jądrowej, a także zatrzyma budowę reszty linii przesyłowej z Białorusią.

    „Decyzja Polski jest bardzo ważnym sygnałem i być może zmusi Białoruś do zrewidowania perspektyw projektu” — powiedział Skvernyalis.

    Premier dodał, że rozmawiał w kwestii białoruskiej elektrowni jądrowej z jego europejskimi odpowiednikami. Według niego stacja „to nie tylko niebezpieczne przedsięwzięcie, ale także projekt, który narusza konkurencję”.

    „Znajdziemy techniczne rozwiązanie, aby ta energia elektryczna nie trafiła na rynek” — podkreślił.

    Wilno ma pretensje w stosunku do białoruskiej elektrowni atomowej praktycznie od momentu przyjęcia przez Mińsk decyzji o jej budowie. One sprowadzają się do tego, że stacja rzekoma nie będzie wystarczająco bezpieczna. Białoruś twierdzi, że elektrownia jądrowa będzie spełniała najwyższe standardy bezpieczeństwa. Eksperci MAEA na koniec misji, która pracowała na Białorusi w styczniu, oświadczyli, że władze republiki uwzględnili wszelkie możliwe zagrożenia przy projektowaniu stacji.

    Białoruska elektrownia jądrowa budowana w pobliżu miasta Ostrowiec w obwodzie grodzieńskim, 50 km od Wilna, będzie składała się z dwóch bloków energetycznych rosyjskiego projektu WWER-1200 o całkowitej mocy do 2400 MW. Do jego budowy wybrano projekt AES-2006 — typowy rosyjski projekt elektrowni jądrowej nowej generacji „3 plus” z poprawionymi wskaźnikami technicznymi i ekonomicznymi, odpowiadający najnowszym, tak zwanym „postfukushimowskim” standardom bezpieczeństwa, wymogom środowiskowym i przepisom sanitarno-higienicznym. Pierwsza blok energetyczny białoruskiej elektrowni atomowej planowano oddać do użytku w 2019 roku.

    Zobacz również:

    Elektrownia atomowa w Czarnobylu
    Putin o atakach USA w Syrii: elektrownia została zniszczona bezsensownie
    Sześć lat po katastrofie w elektrowni atomowej Fukushima
    Tagi:
    elektrownia atomowa, Białoruś, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz

    Wszystkie komentarze

    • avatar
      stan.k
      Powaznie? A co ma zamiar zrobic Polska z niedoborem energi elektrycznej ? UE bardzo powaznie stoi na stanowisku aby wegel wykreslic i zlikwidowac jako nosnik energii, Polska jak wiadom na weglu stoi i to jest jedyne bogactwo tego kraju. Niedlugo zadna elektrownia ani elektrocieplownia weglowa, nawet najnowoczesniejsza nie beda spelnialy wymogow emisji narzuconych przez UE.
      Co zrobi Polska? Bedzie imoportowac energie z pocalowaniem reki z Bialorusi.
      Ma tez inna mozliwosc. Wypisac sie z eurokolchozu.
    • avatar
      sdc000w odpowiedzi na stan.k(Pokaż komentarzUkryj komentarz)
      stan.k, Może zacznie bardziej lizać zachodowi i kupować energię od swoich panów z UE. Może o to "chłodzi".
    • avatar
      stan.kw odpowiedzi na sdc000(Pokaż komentarzUkryj komentarz)
      sdc000, Moze o to chodzi? Po to jest NS2 wiecej gazu do elektrowni opalanych rosyjskim gazem. Na jedno wychodzi. Nie chca kupowac gazu beda kupowac energie elektryczna.
      Buchacha :)
    • avatar
      sdc000w odpowiedzi na stan.k(Pokaż komentarzUkryj komentarz)
      stan.k, nie chcą energii jakiejkolwiek ze wschodu to będą kosztem narodu droższą z zachodu, buahaha :)
    • avatar
      KWW
      To jakiś fejk od Litwinów. Te bloki EA są na potrzeby białoruskie. Jeżeli kraj nie ma własnych surowców to najrozsądniejsze rozwiązanie. Pierwsze słyszę o budowie jakiejś linii elektroenergetycznej z Białorusią. Zwłaszcza, że nie mamy zsynchronizowanych sieci, a podnosi to koszty budowy. Może tylko chodzić o wyrażenie własnych frustracji z powodu zamknięci elektrowni w Ignalinie.
    Pokaż nowe komentarze (0)