17:47 21 Wrzesień 2020
Świat
Krótki link
271202
Subskrybuj nas na

Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa skomentowała brak reakcji Zachodu na protesty w Paryżu, gdzie przedstawiciele chińskiej społeczności już drugą noc z rzędu organizują zamieszki i protesty w związku z zabójstwem Chińczyka przez policję.

Rzeczniczka rosyjskiego MSZ zestawiła zdecydowaną reakcję państw zachodnich na aresztowania po niedzielnych protestach w Moskwie oraz brak reakcji na wydarzenia w Paryżu.

„Po zabójstwie dokonanym przez pracowników policji (podstawy prawne napadu wzbudziły wątpliwości wśród miejscowej ludności) na ulice wyszło 150 osób. Jedna piąta demonstrantów została aresztowana. Oprócz chińskiego MSZ żaden z wyżej wymienionych resortów polityki zagranicznej nie zaniepokoił się przestrzeganiem wolności i demokracji, nie pojawiło się żadne oświadczenie MSZ-ów czy Departamentów Stanu, nawet napisanych bez iskry według jednolitego szablonu” — napisała rzeczniczka rosyjskiego MSZ na swojej stronie na Facebooku.

Reakcja na niedzielne wydarzenia w Moskwie była bardziej zdecydowana. UE wezwała rosyjskie władze do „natychmiastowego uwolnienia” wszystkich zatrzymanych uczestników nielegalnego wiecu w Rosji, który odbył się w niedzielę. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Włoch i Francji, a także Departament Stanu USA potępiły aresztowania. Rzecznik prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow powiedział dziennikarzom w poniedziałek, że Kreml nie może tego zaakceptować i wziąć tego apelu pod uwagę. Podkreślił, że mowa o nielegalnej i zabronionej akcji.

Zobacz również:

Ławrow i Pieskow skomentowali niedzielne demonstracje w Moskwie
Szef MSZ Włoch z wizytą w Moskwie - o przyszłości UE
Zacharowa skomentowała zakaz wjazdu rosyjskiej piosenkarki na Ukrainę
Tagi:
Maria Zacharowa, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz