Widgets Magazine
22:22 17 Październik 2019
 Amerykański niszczyciel typu Ross przeprowadza atak rakietowy na syryjską bazę lotniczą

„Zachodnie wartości”? Europa pochwaliła działania Trumpa dopiero, kiedy złamał prawo

© REUTERS / Ford Williams/Courtesy U.S. Navy
Świat
Krótki link
301051
Subskrybuj nas na

Okoliczności incydentu, do jakiego doszło 4 kwietnia w syryjskim Chan Szajchun nie zostały jeszcze wyjaśnione: zarówno eksperci, jak i media nie śpieszą się z wyciąganiem wniosków. Niemniej jednak, nie przeszkodziło to USA uderzyć na Syrię „atakiem odwetowym”.

Tym samym Trump zerwał z „zachodnimi wartościami”, ale zyskał aprobatę wiodących polityków Europy. 

6 kwietnia, komentując zakładane użycie broni chemicznej w Chan Szajchun, ekspert ds. broni chemicznej Ralf Trapp w wywiadzie dla radia Deutschlandfunk oświadczył, że najpierw trzeba „wyjaśnić okoliczności i zrozumieć, co za trująca substancja to była, jeśli to rzeczywiście była bojowa substancja trująca”. 

W wywiadzie danym w przededniu ataku rakietowego Stanów Zjednoczonych na syryjską bazę lotniczą, Trump zażądał przeprowadzenia „niezależnego i gruntownego śledztwa” oraz nalegał, aby strona rosyjska i syryjska poparły to śledztwo. Tylko tak, powiedział Trump, można odpowiedzieć na dwa pytania: „Pierwsze pytanie: czy to był atak z użyciem trujących substancji i jeśli tak, to co za substacja została zastosowana? A drugie pytanie polega na tym: jakie dowody  mamy do dyspozycji, które pozwalają nam mówić o tym, co zaszło naprawdę i jakie były okoliczności tej operacji?”. 

Ekspert zwrócił uwagę na symptomy ofiar w Chan Szajchunie, o których mówiono wcześniej. Te objawy wskazują na to, że „mowa o jakiejś substancji paraliżującej układ nerwowy, może organofosfat. Jeśłi został użyty sarin, to można będzie potwierdzić to i po upływie kilku dni i po upływie kilku tygodni. 

Jak powiedział Trump, Organizacja ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) bada, o jakie substancje chodzi, ale nie to, kto niesie odpowiedzialność za wydarzenie. 

Swoimi odpowiedziami Trump dał jasno do zrozumienia, że jak dotąd takiej informacji odnośnie wydarzenia z 4 kwietnia nie było. Zachodni politycy, przeciwnie, po pierwszych informacjach od razu zaczęli twierdzić, że substancję chemiczną zastosowała syryjska armia. To twierdzenie wykorzystano dla usprawiedliwienia ataku Stanów Zjednoczonych na Syrię. 

Nikt nie czekał, aż zostaną znalezione odpowiedzi na pytania postawione przez Trumpa. Tak samo, jak i na pytanie, jaką korzyść mogła odnieść armia syryjska z zastosowania broni chemicznej. W swoim artykule opublikowanym na portalu pisma „Die Welt“, Alfred Hackensberger zwrócił uwagę na to, że atak z użyciem sarinu nie byłby korzystny dla Damaszku z wojskowego punktu widzenia. „On tylko dyskredytuje na poziomie międzynarodowym i powoduje ryzyko: USA, jak w sierpniu 2013 roku, grożą interwencją wojenną”. Hackensberger pisze:

„Zespół ekspertów Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej już dawno wyjechał do Chan Szajchun, aby wciąć tam próbki. Możliwe, że Waszyngton czeka na ich analizy”. Odpowiedzi jednak już udzielono. 

O takiej zasadzie państwa prawa jak „In dubio pro reo“ („W razie wątpliwości – na korzyść oskarżonego”) nie mówi nikt, kto wydaje rozkazy o bombardowaniach i sankcjonuje te rozkazy opierając się na przypuszczeniach i uprzedzeniach. 

Na wszelki wypadek przypomnijmy: 9 listopada 2016 roku, po tym jak Donald Trump został wybrany na nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych, kanclerz Angela Merkel wśród zachodnich wartości, na bazie których chciałaby współpracować z Trumpem, wymieniła „szacunek dla prawa”. 

Powiedziała także: „Partnerstwo z USA jest i będzie kamieniem węgielnym polityki zagranicznej Niemiec, abyśmy mogli poradzić sobie z  wyzwaniami naszych czasów, do których należy praca na rzecz pokoju i wolności – w Niemczech, w Europie i na całym świecie”. 

Rzeczywiste działania i bomby znów zademonstrowały, jak należy odnosić się do tych słów i wartości. Właśnie wówczas, kiedy prezydent Stanów Zjednoczonych, którego do tej pory polityczne elity europejskie bezlitośnie wytykały, złamał prawo, zyskał zgodę i aprobatę wiodących europejskich polityków. 

Zobacz również:

Amerykanie protestują przeciwko agresji USA na Syrię
Amerykańscy senatorzy chcą utworzenia trybunału hybrydowego ds. Syrii
Amerykańscy pacyfiści: Atak na syryjską bazę grozi „wojną nuklearną"
Atak rakietowy USA na syryjską bazę lotniczą
Pentagon uważa, że podczas ataku na Syrię udało się zniszczyć rakiety „ziemia-powietrze”
Trump nie będzie informować o dalszych planach w zakresie Syrii
Tagi:
polityka, opinie, Donald Trump, Niemcy, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz